"Pierwsza śmiertelna ofiara podziałała na wyobraźnię". Kierowcy MPK z obawami przed koronawirusem wyjeżdżają w trasy
"Pomimo stworzenia tej strefy, czułem się, jakbym przez pół dnia siedział w szambie po same uszy" - pisze jeden z kierowców warszawskiego autobusu. W związku z obecnością koronawirusa w Polsce ruch w komunikacji miejskiej zdecydowanie spadł, ale i tak siedzący za kółkiem obawiają się choroby. Zwłaszcza, że strefy są ignorowane, a kierowcy i tak muszą opuszczać swoje miejsce pracy.