Najlepsze i najgorsze auta benzynowe. Nowy ranking "What Car?"
Czasy diesli w samochodach osobowych odchodzą już do przeszłości. Obecnie o wiele częściej zmotoryzowani szukają aut benzynowych. Jaki model wybrać, by nie wejść na minę? Brytyjski "What Car?" opublikował listę najmniej i najbardziej kłopotliwych aut z silnikami benzynowymi.
Jest wiele rankingów niezawodności i chyba żadnego nie można nazwać doskonałym, ale warto poznać różne podejścia. W przypadku zestawienia "What Car?" ogromną zaletą jest to, że pod uwagę bierze się wszystkie usterki (a nie na przykład tylko te, które unieruchomią samochód, jak w przypadku ADAC), a także koszt ich usunięcia oraz potrzebny do tego czas. Na podstawie tych parametrów wyliczany jest indeks niezawodności określany w procentach. Im jest on wyższy, tym lepiej.
Oczywiście są i wady. Ranking powstaje w oparciu o ankiety użytkowników aut, a nie o twarde dane. W ankiecie pytano o usterki, jakie w samochodach wystąpiły w ciągu ostatnich 24 miesięcy. Oto rezultaty.
Najmniej kłopotliwe auta benzynowe
Hyundai i10 oraz Toyota GR Yaris (od 2020 r.)
Indeks niezawodności: 100 proc.
To doprawdy zadziwiający duet. O ile proste w budowie, miejskie auto z Korei nie zaskakuje niską awaryjnością, to już GR Yaris jest pełnokrwistą maszyną sportową, a te nie zawsze słyną z niezawodności. Tym niemniej w ankietach żaden z właścicieli tych dwóch modeli nie poinformował o usterce. W przypadku GR Yarisa łatwiej pewnie o mechaniczne uszkodzenie po wyjechaniu poza tarkę toru na zbyt entuzjastycznie pokonywanym zakręcie.
Toyota Aygo X (2021-2025)
Indeks niezawodności: 99,7 proc.
Zaledwie 3 proc. właścicieli tego samochodu, wyposażonego w litrowy, wolnossący silnik, zgłosiło usterki. Dotyczyły one wyłącznie karoserii. Wszystkie naprawy zostały wykonane w ramach gwarancji, a żaden z samochodów nie był unieruchomiony.
Kia Picanto (od 2024 r.)
Indeks niezawodności: 98,5 proc.
Usterki zgłosiło 9 proc. ankietowanych użytkowników tego modelu. W Picanto najczęściej zawodził silnik i niezwiązana z jednostką napędową elektronika. Naprawa w 100 proc. została wykonana na gwarancji. W połowie przypadków trwała do jednego dnia.
BMW 4 (od 2020 r.)
Indeks niezawodności: 98,5 proc.
8 proc. użytkowników bawarskiego auta zgłosiło usterki. Najczęściej dotyczyły one elektroniki niezwiązanej z silnikiem, karoserii oraz układu kierowniczego. Wszystkie auta zostały naprawione na gwarancji. Dla 40 proc. naprawa trwała do jednego dnia, dla pozostałych 60 proc. do jednego tygodnia.
Volkswagen Polo (od 2018 r.)
Indeks niezawodności: 98,5 proc.
Usterkę tego modelu zgłosiło jedynie 5 proc. właścicieli. Najczęściej naprawy wymagaly klimatyzacja oraz karoseria. Koszty naprawy w 100 proc. pokrył producent, ale w każdym z przypadków na doprowadzenie auta do ładu trzeba było czekać ponad tydzień.
Mazda CX-5 (benzynowa 2017–2026)
Indeks niezawodności: 98,4 proc.
Usterkę zgłosiło 10 proc. użytkowników CX-5 z silnikiem benzynowym (dla diesli było to 30 proc.). W przypadku benzyniaków zawodziła nawigacja i system rozrywki, a także elektronika niezwiązana z silnikiem. 100 proc. napraw wykonano na gwarancji. W 89 proc. przypadków trwało to do jednego dnia. W pozostałych do tygodnia.
Volkswagen T-Cross (od 2019 r.)
Indeks niezawodności: 98,0 proc.
Spośród ankietowanych właścicieli T-Crossa 12 proc. zgłosiło usterkę w ciągu ostatnich 24 miesięcy. Najczęściej zawodził silnik, elektronika niezwiązana z silnikiem oraz układ kierowniczy. Każde z aut zostało poddane serwisowi na gwarancji. 33 proc. kierowców odjechało naprawionym autem w ciągu jednego dnia, pozostali musieli czekać do jednego tygodnia.
BMW serii 3 (benzyna od 2019 r.)
Indeks niezawodności: 98,0 proc.
Tylko 6 proc. właścicieli benzynowych BMW serii 3 zgłosiło usterki (dla diesli było to 27 proc.). Najczęściej poddawał się akumulator 12V, silnik, elektronika silnika, elementy wyposażenia wnętrza oraz zawieszenie. Za wszystkie naprawy zapłaciło BMW. 43 proc. właścicieli otrzymało samochód w czasie od jednego dnia do tygodnia, pozostali musieli czekać ponad tydzień.
Toyota GR86 (od 2022 r.)
Indeks niezawodności: 97,9 proc.
Kolejny sportowy model Toyoty w zestawieniu. Tylko 5 proc. użytkowników GR86 miało z autem problemy. Najczęściej usterka dotyczyła akumulatora 12V oraz elektroniki niezwiązanej z silnikiem. Wszystkie naprawy opłacił producent, ale wszyscy właściciele tych aut musieli czekać na naprawę ponad tydzień.
Najbardziej kłopotliwe auta benzynowe
Nissan Juke (benzynowy od 2019 r.)
Indeks niezawodności: 55,2 proc.
Ten model japońskiej marki przyciąga spojrzenia, ale zdaniem Brytyjczyków idealny nie jest. Awarię zgłosiło 24 proc. użytkowników tego auta. Najczęściej poddawały się akumulator 12V, silnik, elektronika niezwiązana z silnikiem, system paliwowy i klimatyzacja. Tylko 30 proc. usterek zostało usuniętych w ramach gwarancji, a w przypadku 60 proc. z nich trzeba było zapłacić więcej niż 1500 funtów.
Skoda Superb (benzynowa 2015-2024)
Indeks niezawodności: 81,4 proc.
Czeska limuzyna imponuje przestrzenią. W innych aspektach nie zawsze jest wzorowo. Aż 40 proc. użytkowników Superba w wersji benzynowej zgłosiło usterki (dla diesli było to tylko 18 proc.). Kłopoty najczęściej dotyczyły nawigacji i systemu rozrywki, elektroniki niezwiązanej z silnikiem, karoserii, wyposażenia wnętrza oraz akumulatora 12V. 65 proc. właścicieli otrzymało naprawione auto bez opłat, ale 15 procentom z nich wręczono rachunek na ponad 1,5 tys. funtów.
Jaguar F-Type (2014-2024)
Indeks niezawodności: 89,1 proc.
Kłopoty zgłosiło 27 proc. użytkowników tego wyjątkowego, sportowego modelu. Najczęściej występowały usterki elektroniki silnika, klimatyzacji, karoserii, silnika, wydechu i układu kierowniczego. W 71 proc. przypadków naprawa trwała ponad tydzień, a dla pozostałych nie dłużej niż dzień. W 86 proc. naprawy wykonano na gwarancji. Pozostali otrzymali rachunki na ponad 1,5 tys. funtów.
MG HS (2019-2024)
Indeks niezawodności: 87,9 proc.
Usterki tego chińskiego auta marki o brytyjskich korzeniach zgłosiło 41 proc. użytkowników w przypadku auta benzynowego oraz 17 proc. właścicieli odmiany plug-in. Najczęściej psuł się system nawigacji i rozrywki, elektronika niezwiązana z silnikiem, klimatyzacja, silnik, karoseria, skrzynia biegów, hamulce i zawieszenie. Lista jest więc długa. W 96 proc. przypadków usterki usunięto na gwarancji, pozostali użytkownicy HS-a otrzymali rachunki na 100-200 funtów. W połowie przypadków naprawa trwała dzień, w 43 proc. do tygodnia.
Porsche Boxster / Cayman (od 2016 r.)
Indeks niezawodności: 89,8 proc.
To prawdziwe zaskoczenie, bo modele Porsche kojarzymy raczej z ponadprzeciętną dla tego rodzaju aut trwałością. Tymczasem aż 33 proc. ankietowanych przez "What Car?" wskazało na usterki. Najczęściej dotyczyły one klimatyzacji, akumulatora, hamulców, silnika oraz systemu nawigacji i rozrywki. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie naprawy przeprowadzono na gwarancji. Gorsza, że w 44 proc. wszystko trwało ponad tydzień.
Volvo XC40 (od 2017 r.)
Indeks niezawodności: 90,4 proc.
To również niespodzianka. Usterki XC40 zgłosiło 25 proc. użytkowników wersji czysto spalinowej oraz 14 proc. właścicieli hybryd plug-in. Najczęściej zawodził akumulator 12V, system nawigacji i rozrywki, elektronika związana z silnikiem, silnik, karoseria i układ paliwowy. Wszystkie naprawy wykonano na koszt producenta, ale 44 proc. użytkowników na naprawę czekało ponad tydzień.
Cupra Ateca (od 2020 r.)
Indeks niezawodności: 90,6 proc.
Słabością tego modelu jest system nawigacji i rozrywki, który najczęściej odpowiadał za usterki. Kłopoty sprawiała też jednak klimatyzacja, karoseria czy silnik. Wszystkie auta naprawiono na gwarancji, a 70 proc. usterek usunięto w ciągu jednego dnia.
Volkswagen Golf (2013-2020)
Indeks niezawodności: 90,7 proc.
Siódma generacja Golfa to auto cenione przez wielu kierowców za wykonanie i dopracowanie. Według Brytyjczyków z usterkowością bywa różnie. 42 proc użytkowników tego modelu w wersji benzynowej zgłosiło usterki (w porównaniu z 33 proc. właścicieli diesli i hybryd plug-in). Najczęściej usterka dotyczyła układu paliwowego, wyposażenia wnętrza, systemu nawigacji i rozrywki, zawieszenia, silnika i wydechu. W 86 proc. przypadków auta naprawiono na gwarancji. 64 proc. właścicieli na naprawę czekało ponad tydzień.
Mazda 3 sedan (od 2019 r.)
Indeks niezawodności: 90,8 proc.
38 proc. posiadaczy tego modelu wskazało na usterkę. Najczęściej dotyczyła ona akumulatora 12V, karoserii, silnika i skrzyni biegów. W 97 proc. problem rozwiązany był na gwarancji. 41 proc. użytkowników auta na naprawę czekało jeden dzień i tyle samo do tygodnia.
Ford Puma (od 2019 r.)
Indeks niezawodności: 91,4 proc.
21 proc. użytkowników tego sympatycznie wyglądającego samochodu zgłosiło usterki. Najczęściej dotyczyły one akumulatora 12V, układu kierowniczego, karoserii, zawieszenia i systemu nawigacji oraz rozrywki. 94 proc. aut naprawiono na gwarancji. W przypadku pozostałych trzeba było zapłacić od 1 do 1,5 tys. funtów. 29 proc. napraw wykonano w ciągu dnia, a 52 proc. w ciągu tygodnia.
Ogólnie w tegorocznym rankingu "What Car?" samochody benzynowe okazały się najmniej kłopotliwe. Awarię zadeklarowało 19 proc. ich posiadaczy. W przypadku hybryd było to 21 proc., dla aut elektrycznych 28 proc., a dla diesli 29 proc. Co więcej, współczesne auta benzynowe potrafią spalać niewiele więcej niż diesle, więc wybór takiego napędu może być całkiem dobrym pomysłem.