WAŻNE
TERAZ

Przewrót w Krakowie. Kogo wystawi PiS? Wassermann mówi "nie"

Urzędnicy UE przesiedli się na elektryki i już nie są takimi fanami

Komisarze Unii Europejskiej przesiedli się do samochodów elektrycznych i nie są w stanie przejechać dystansu 440 km z Brukseli do Strasburga "na raz". Politico donosi o rosnącej frustracji.

ładowanie samochodu elektrycznego zimąładowanie samochodu elektrycznego zimą
Źródło zdjęć: © WP
Mateusz Lubczański

Kto mógł się tego spodziewać? Portal Politico informuje, że co najmniej trzy jego źródła w Komisji Europejskiej nie są specjalnie zadowolone, gdy muszą poświęcić co najmniej 30 minut na doładowanie się w trasie do Strasburga. Anonimowi urzędnicy z co najmniej ośmiu wydziałów potwierdzają, że trasy nie da się ukończyć w mniej niż pięć godzin. Jeden z nich mówił nawet o siedmiu godzinach.

Urzędnicy nie chcą korzystać z kolei, bowiem muszą w czasie jazdy prowadzić rozmowy wymagające prywatności.

Samochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu

Politico donosi, że węgierski komisarz zrezygnował z użytkowania samochodu służbowego, choć jego administracja nie odpowiedziała na pytania redakcji.

Ursula von der Leyen chce, by flota Komisji, licząca 128 pojazdów, była bezemisyjna do 2027 r. Obecnie 80 proc. tych samochodów nie emituje spalin podczas jazdy.

Komisja Europejska podjęła wcześniej decyzję, by zakazać sprzedaży samochodów emitujących dwutlenek węgla do 2035 r. Oznaczałoby to, że w praktyce w salonach będą oferowane wyłącznie pojazdy elektryczne. Producenci z dużą rezerwą podchodzili do tych przepisów, co sprawiło, że Komisja pozwoliła na 10-proc. udział "spalinówek" w sprzedaży po 2035 r.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ