Jazda na zderzaku i bezmyślne przelewanie się po pasach ruchu, czyli dlaczego nie lubię polskich autostrad
Polskie autostrady i drogi ekspresowe z tymi zachodnimi mają wspólnego głównie to, że przypominają dziki zachód. Tutaj albo trafiasz na kierowcę-śpiocha, do którego nie docierają żadne sygnały z otoczenia, albo na psychopatę, który zrobi wszystko, żeby w sznurze samochodów znaleźć się na pole position, za ciężarówką, która od 10 minut wyprzedza inną ciężarówkę.