Pod prąd w BMW. Kierowcy uciekali, 40-latek wolał zaryzykować
Trudno sobie wyobrazić, co kierowało mężczyzną zasiadającym za kółkiem BMW, ale wszystko wskazuje na to, że bardziej opłacało mu się jechać ekspresówką pod prąd, niż dotoczyć się do kolejnego węzła zgodnie z prawem. Usłyszał zarzut narażenia innych na niebezpieczeństwo utraty życia.