Policjanci słubickiej drogówki mieli nietypowe zdarzenie w miejscowości Radachów. Kiedy mierzyli prędkość pojazdów poruszających się w obszarze zabudowanym, podjechał do nich motocyklista. Jechał z dopuszczalną prędkością, a zbliżając się do policjantów krzyknął do nich: "dzień dobry".
Chwilę po tym, jakby chcąc pokazać swoją bezkarność, odkręcił manetkę w swojej maszynie i pognał przed siebie. Pewnie myślał, że nic mu nie grozi. Tymczasem funkcjonariusze korzystając z miernika prędkości zrobili mu zdjęcie. Licznik radaru pokazał 143 km/h i to tuż przed tablicą kończącą obszar zabudowany.
Kultura motocyklisty została nagrodzona po trzykroć. Raz, że kwotą grzywny 2500 zł, dwa zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące, a trzy – 10 punktami karnymi.