Ten nissan leaf przejechał samodzielnie 370 km. Byłem jego pasażerem i wrażenia są niesamowite
Dojeżdżamy do wielopasmowego ronda. Nissan zatrzymuje się, upewnia, że może jechać i rusza. Nagle hamuje, bo na drodze pojawił się samochód. Gdy przejechał, leaf płynnie włączył się do ruchu. Siedzący na miejscu kierowcy Chris jedynie pilnował, czy wszystko idzie tak, jak należy.