Ministerstwo zapowiada zmianę dla kierowców. Nie tylko nowe pytania
Resort Infrastruktury chce ułatwić dostęp do pytań wykorzystywanych podczas teoretycznego egzaminu na prawo jazdy. Test będzie można zrobić na stronie ministerstwa, a liczba pytań ma zostać ograniczona.
Od lat egzamin teoretyczny przeprowadzany jest na komputerach, a pytaniom tekstowym często towarzyszą zdjęcia, ilustracje czy materiały wideo. Łącznie ministerialna baza zawiera ok. 3,5 tys. pytań, więc nauczenie się na pamięć właściwych odpowiedzi jest w zasadzie niemożliwe. To jednak nie wszystko. Kandydat na kierowcę, który chciałby sprawdzić swoją teoretyczną wiedzę na temat przepisów, dziś ma z tym spore trudności. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że ma się to zmienić.
Jak w odpowiedzi na interpelację posłanki Pauliny Matysiak napisał Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, resort pracuje nad uproszczeniem dostępu do pytań i odpowiedzi, a także nad zmianami w samym egzaminie. Liczba pytań w bazie ma zostać ograniczona, a nad ich merytoryczną jakością ma czuwać nowy organ – Centrum Egzaminowania, w ramach którego będzie działać Rada Konsultacyjna.
"Planowane jest stworzenie nowoczesnego systemu teleinformatycznego obsługującego pełen proces opracowywania i weryfikacji pytań egzaminacyjnych przez nowy podmiot – Centrum Egzaminowania – a także rozważane jest, czy system ten umożliwi prezentację tych pytań na stronie internetowej Centrum w przystępny i czytelny sposób dla przyszłych kandydatów na kierowców" – napisał Stanisław Bukowiec.
Aktualnie Ministerstwo Infrastruktury na swojej stronie internetowej udostępnia bazę pytań i odpowiedzi, ale forma ich prezentacji jest, delikatnie rzecz ujmując, daleka od ideału. Zainteresowani mogą pobrać plik arkusza kalkulacyjnego oraz dwa spakowane katalogi, zawierające materiały multimedialne. Żeby sprawdzić się przed egzaminem w ośrodku, trzeba odczytać w arkuszu kalkulacyjnym pytanie, a następnie w pobranych katalogach znaleźć przypisany do niego plik multimedialny. Jego nazwa podana jest w rubryce pliku arkusza kalkulacyjnego. To droga przez mękę.
Jeśli Ministerstwo Infrastruktury rzeczywiście stworzy rządową platformę, która umożliwi łatwe sprawdzenie swojej wiedzy, zyskają nie tylko kandydaci na kierowców, ale wszyscy uczestnicy ruchu. Łatwo sobie wyobrazić, że z rządowej strony będzie chciało skorzystać również wielu długoletnich posiadaczy prawa jazdy. Nawet jeśli tylko z ciekawości wejdą na stronę, żeby sprawdzić, czy dziś by zdali, to może zechcą uzupełnić swoją wiedzę w zakresie zagadnień, w których popełnili błędy. Byłoby to zupełne odwrócenie podejścia względem 2021 r., gdy resort infrastruktury chciał utajnić bazę pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy.
Pozytywne skutki przynieść powinno również usunięcie części pytań z bazy. Niektóre z nich niewiele wnoszą do kwestii bezpieczeństwa, jak na przykład zupełnie oczywiste: "Czy wyjeżdżając z zatoki, masz obowiązek zachować szczególną ostrożność?". Bywają też pytania zupełnie zaskakujące, jak przypominające bardziej test z matematyki: "Czy jadąc z prędkością 100 km/h pojazd pokonuje około 28 metrów na sekundę?".
"Nowe pytania będą przygotowywane z uwzględnieniem czynników wpływających na bezpieczeństwo ruchu drogowego, aktualnych danych o wypadkach oraz postępu technologicznego. Pytania będą odzwierciedlały rzeczywiste sytuacje na drodze – sprawdzą, czy kierowca potrafi zachować ostrożność wobec innych, podejmować właściwe decyzje w konkretnych warunkach czy przewidywać zagrożenia" – informuje Ministerstwo Infrastruktury.
Na razie nie wiadomo, kiedy zmiany w egzaminach na prawo jazdy wejdą w życie. Ministerstwo Infrastruktury jest na etapie przygotowywania nowych przepisów. Sprawa nie jest prosta, ponieważ w przyszłości ma zmienić się nie tylko egzamin teoretyczny, ale też praktyczny. Z tego ostatniego znikną manewry przeprowadzane na placu, ale pojawi się limit niezaliczonych prób na egzaminie.