BMW zakończyło produkcję Z4. Marka po ponad 30 latach żegna się z roadsterami
BMW zakończyło produkcję modelu Z4, co zamyka ponad 30 lat obecności dwuosobowych roadsterów w ofercie tej marki. Na szczęście chętni na brak dachu w aucie z Monachium dalej mogą skusić się na otwartą Serię 4, co nie zmienia faktu, że pewien ważny rozdział został właśnie zamknięty.
Przez blisko trzy dekady BMW Z4 i jego poprzednicy byli stałym elementem oferty niemieckiej marki. Początki linii można w zasadzie upatrywać w nowatorskim Z1, które pojawiło się jeszcze pod koniec lat 80. Właściwa historia zaczęła się natomiast od Z3, które później zostało zastąpione przez Z4. Teraz ten rozdział został definitywnie zamknięty i nic nie wskazuje, by następca miał się pojawić.
Jak podaje BMW Blog, ostatnie egzemplarze generacji G29 opuściły zakład Magna Steyr w Austrii. Pożegnanie odbyło się natomiast z honorami, bowiem na koniec swojej kariery Z4 wychodził w specjalnej, pożegnalnej odmianie Final Edition.
Co więcej, ostatnie dwa lata produkcji bawarski roadster dostępny był z manualną skrzynią, na którą wielu klientów czekało i która pomogła przypomnieć o samochodzie, który często pozostawał nieco w cieniu innych modeli BMW. Bawarczycy pozostali przy tym wierni tradycjom i do samego końca pod maską mogliśmy spotkać rzędową, 3-litrową "szóstkę" o mocy 340 KM.
Co zostaje po BMW Z4?
Wycofanie Z4 zbiegło się z wygaszaniem kabrioletu Serii 8. W związku z tym jedynym otwartym autem w ofercie BMW pozostaje dziś Seria 4 (w tym jej sportowy odpowiednik - M4 Cabrio).
Niestety w czasach postępującej elektryfikacji oraz rosnącej popularności SUV-ów klienci stali się bardziej pragmatyczni, co doprowadziło do sytuacji, w której dwuosobowe kabriolety stały się niszą, na którą mało kto zwracał już uwagę. Co gorsza - drogą w rozwoju niszą, a w związku z tym - nieopłacalną. Seria Z nigdy nie była propozycją nastawioną na osiągi. Nawet jeśli pojawiały się odmiany M, te samochody miały łączyć przyjemność z jazdy z większym komfortem i bardziej luksusowym charakterem.
W ostatnich miesiącach zainteresowanie modelem jeszcze wzrosło, gdy pojawiła się wspomniana wersja Final Edition i stało się jasne, że to finał projektu. Na razie nic nie zapowiada powrotu Z4, a jeśli Toyota rzeczywiście przygotuje kolejną generację Supry, jak sugerują medialne spekulacje, raczej nie powstanie ona już przy wsparciu BMW. Chyba że Bawarczycy szykują dla nas niespodziankę? Oby.