Volkswagen żegna Tourana. Kompaktowy minivan znika z oferty po 23 latach

W cieniu rozwoju elektryfikacji i rozszerzania oferty o kolejne SUV-y Volkswagen po cichu pożegnał bohatera wielu rodzin - Tourana. Tym samym marka zamyka historię kompaktowego minivana, który towarzyszył nam przez niemal ćwierć wieku. Powód? Wbrew pozorom nie chodzi o emisję.

Volkswagen TouranVolkswagen Touran
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Tomasz Budzik
Filip Buliński

Volkswagen Touran był najbardziej wiekowym modelem w ofercie niemieckiej marki. Druga generacja modelu, który zadebiutował w 2003 r., pojawiła się w 2015 r. i od tamtej pory była jednym z ostatnich klasycznych kompaktowych minivanów na rynku. 29 kwietnia 2026 r. z taśmy produkcyjnej w Wolfsburgu zjechał ostatni egzemplarz, oficjalnie kończąc tym samym żywot modelu.

Łącznie powstało ok. 2,3 mln egzemplarzy, z czego tylko nieco ponad milion aut trafiło na niemiecki rynek. Najlepszy wynik sprzedaży model osiągnął w 2004 r., kiedy u naszych zachodnich sąsiadów zarejestrowano 95 408 aut. W ubiegłym roku w liczba ta wynosiła już tylko 14 tys.

Samochód do końca ceniony był za przestronną kabinę, ogromny bagażnik o pojemności 834 l (w wersji 5-osobowej), proste i pozbawione elektryfikacji jednostki napędowe (1.5 TSI i 2.0 TDI) oraz stosunkowo niskie ceny, które porównywalne były z przeciętnie wyposażonymi kompaktami - samochód startował z poziomu 132 tys. zł, a najbogatsze wersje kosztowały 146,5-167 tys. zł w zależności od zastosowanej jednostki.

Koniec Tourana oznacza, że Volkswagen nie ma już w ofercie minivana, a chętni na prawdziwie rodzinny model skazani są na dużo większego Multivana. Następcy bowiem nie będzie.

Dlaczego Volkswagen zakończył produkcję Tourana?

Jak podaje Motor1, Volkswagen tłumaczy decyzję tym, że Touran nie spełnia wymagań regulacji ONZ "General Safety Regulation II, Stage C". Przepisy wejdą w życie 6 lipca 2026 r., więc model nie mógłby już być rejestrowany bez uzyskania zwolnienia.

Historia Tourana była jednak ważna dla Volkswagena nie tylko z powodu sprzedaży. Auto stało się centralnym elementem projektu Auto 5000 GmbH, który miał pokazać, że koncern potrafi wytwarzać nowy model w Niemczech w konkurencyjnych kosztach, zamiast przenosić produkcję do krajów z tańszą siłą roboczą.

Pierwsza generacja Tourana była montowana od końca 2002 r. wyłącznie w halach Auto 5000. Firma szkoliła tam pracowników specjalnie pod montaż tego modelu, a część załogi rekrutowała spośród osób bezrobotnych. Volkswagen testował w ten sposób bardziej płaską strukturę zarządzania, pracę zespołową i elastyczniejsze zasady zatrudnienia. Za ten obszar odpowiadał wtedy Peter Hartz, późniejszy patron reform Hartz IV.

Touran szybko zdobył mocną pozycję w swoim segmencie. Gdy w 2007 r. debiutował Tiguan, to właśnie minivan nadal pozostawał najbardziej rozpoznawalnym autem związanym z inicjatywą "5000".

Następcy nie będzie, miejsce przejmują SUV-y

Volkswagen nie przygotował bezpośredniego następcy Tourana. Zbliżony rozmiarami jest Tiguan, ale konfigurację z siedmioma miejscami, którą miał Touran, marka oferuje dopiero w wyraźnie większym Tayronie. To kolejny przykład zmiany na rynku, w której SUV-y przejmują rolę aut rodzinnych, dawniej kojarzonych z minivanami.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ