Prace blacharskie, remont wnętrza i silnika, czyli renowacja klasyków… w mikroskali.
Od zawsze marzył wam się zakup klasyka tylko po to, aby spędzać godziny w garażu, doprowadzając go do perfekcyjnego stanu? Z wypiekami na twarzy oglądaliście odlotowe projekty tworzone w amerykańskiej telewizji w (rzekomo) tydzień? Okazuje się, że to marzenie jest bliżej, niż mogłoby się wydawać. Wystarczy zmienić skalę.