Nie bójmy się o przyszłość motoryzacji - jest nią Toyota Mirai
Jeżeli Toyota Mirai jest na wodór, to Nissan Leaf jest w Polsce na węgiel, ale tak czy inaczej oba auta jeżdżą na prąd. Do napędzania prądem pierwszy sentyment miałem podczas pierwszej jazdy Mitsubishi Outlanderem PHEV, utrwaliłem to przy jeździe e-Golfem, ale prawdziwa miłość zrodziła się dopiero po tygodniu spędzonym z Nissanem Leafem. Jednak dopiero spotkanie z wodorową Toyotą Mirai pozwoliło mi się uspokoić i stwierdzić, że to nie koniec motoryzacji. Teraz czeka nas nowy początek.