Dziś wielka akcja policji. Polecą mandaty też za "ujemną prędkość"
W środę 15 kwietnia policja w całym kraju prowadzi akcję pod kryptonimem "Kaskadowy Pomiar Prędkości". Tego typu działania skierowane są przede wszystkim na piratów drogowych, "nawykowo" łamiących prawo. Takie osoby mogą wpaść dwukrotnie.
Przekraczanie dozwolonej prędkości to prawdziwa plaga na polskich drogach. Międzynarodowe badania pokazują, że w obszarze zabudowanym aż 77 proc. polskich kierowców łamie limity prędkości. Osoby o takich nawykach w środę 15 kwietnia mogą stracić sporo pieniędzy, a nawet prawo jazdy. Policja prowadzi bowiem akcję "Kaskadowy Pomiar Prędkości". Na czym ona polega?
W skrócie – na kontroli prędkości rozwijanych przez kierowców. Inaczej niż zazwyczaj w wielu miejscach patrole policji działają parami, w stosunkowo niewielkiej odległości – na przykład kilku kilometrów. Podczas kaskadowego pomiaru prędkości kierowca, który zostanie przyłapany przez jeden patrol i postanowi odreagować otrzymany mandat, drastycznie łamiąc limit prędkości, gdy tylko policjanci znikną w jego lusterku, może natknąć się na kolejny patrol.
W takiej sytuacji kierowca ponownie otrzyma mandat. Jeśli będzie to przekroczenie o ponad 30 km/h, zastosowana zostanie reguła recydywy, a to oznacza podwójną kwotę mandatu – nawet 5000 zł. Ponownie zostaną nałożone także punkty karne, co może oznaczać utratę prawa jazdy.
Jest jeszcze coś. Kaskadowe ustawienie patroli ułatwia policji karanie za "ujemne prędkości". Chodzi o korzystanie z oferowanej przez laserowe mierniki prędkości możliwości pomiaru prędkości pojazdu oddalającego się od policjanta. W takim przypadku na ekranie "suszarki" prędkość oznaczana jest jako ujemna.
Mechanizm jest prosty. Kierowca myśli, że po minięciu patrolu "już można" i przyspiesza. Policjant mierzy jednak prędkość oddalającego się pojazdu i przekazuje informację następnemu patrolowi, który pracuje kilka kilometrów dalej. Ten zatrzymuje kierowcę i wręcza mandat.
Warto pamiętać, że aktualnie prawo jazdy na trzy miesiące zatrzymywane jest nie tylko w obszarze zabudowanym, ale i poza nim. Z taką karą musi liczyć się kierowca, który o ponad 50 km/h przekroczy dozwoloną prędkość na dwukierunkowej drodze jednojezdniowej. Ponadto w czerwcu zmienią się zasady usuwania punktów karnych i tych za nadmierną prędkość nie będzie dało się zlikwidować przed upływem roku poprzez udział w szkoleniu organizowanym przez ośrodek egzaminowania kandydatów na kierowców.
Działania pod kryptonimem "Kaskadowy Pomiar Prędkości" prowadzone są w ramach Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego ROADPOL i realizowane są w całej Europie.