Używane Volvo V70 III w pigułce. To takie lepsze mondeo
Obawiasz się wysokich kosztów serwisu? Spokojnie, bo trzecia generacja Volvo V70 to tylko z pozoru auto skomplikowane i drogie. W praktyce jest spokrewnione z popularnym Mondeo. Jeśli wybierzesz dobry silnik, to unikniesz problemów. Ale tu można się pogubić.
Używane Volvo V70 III - podstawowe informacje
Roczniki: od 2007-2016 (lifting w 2011 i 2013 r.)
Ceny rynkowe: od 15 tys. zł
Awaryjność: niska
Koszty eksploatacji: przeciętne
Wersje nadwoziowe: kombi
Pojemność bagażnika: 575 l
Silniki benzynowe:
- 2.0 (145 KM)
- 2.0 T (203 KM)
- 2.5 T (200 i 231 KM)
- 3.2 (238 i 243 KM)
- T4 – 1.6 T (180 KM
- T4 – 2.0 T (190 KM)
- T5 – 2.0 (245 KM)
- T5 – 2.5 T (253 KM)
- T6 – 3.0 (286 i 305 KM)
Silniki Diesla:
- 1.6 (109 i 114 KM)
- 2.0D (136 KM)
- 2.4D (163 i 175 KM)
- D2 – 2.0 (120 KM)
- D3 – 2.0 (150 KM)
- D3 – 2.0 (136 KM)
- D3 lub D4 – 2.0 (163 KM)
- D4 – 2.0 (181 KM)
- D4 – 2.4 (163 i 181 KM)
- D5 – 2.4 (185, 205 i 215 KM)
Mało który producent tak skomplikował gamę silników pod względem oznaczeń modelowych jak Volvo. Dotyczy to głównie modeli, których produkcję rozpoczęto przed rokiem 2010 i po tym ją kontynuowano. V70 to jeden z takich modeli, a już w przypadku nieco młodszego V60 kłopot ten praktycznie nie występuje. Co więcej, nie ma tu żadnej zasady, że auta produkowane w jakimś okresie mają oznaczenie pojemności, a młodsze lub starsze literą T lub D.
Niemniej wariant silnikowy należy w tym aucie wybierać rozsądnie i w myśl następującej zasady: im prościej, tym lepiej. W przypadku benzyniaków bezpiecznym wyborem jest motor 2-litrowy o oznaczeniu 2.0, 2.0T i T5. To bardzo trwała jednostka, którą stosowano w Mondeo, a jest pochodną silnika Mazdy. Tyle tylko, że bez znanych mu problemów – nie bierze oleju i nie ma kłopotów z kolektorem dolotowym. Szczególnie polecany jest wariant bez doładowania, tylko wtedy auto jest ospałe i paliwożerne.
Jeszcze bardziej udany, a do tego zdecydowanie bardziej dynamiczny, jest silnik 2.5 T. Co prawda 5-cylindrówka jest dość wymagająca serwisowo (ma pasek rozrządu i trzeba dbać o olej), ale jej trwałość jest wysoka, a usterki zdarzają się rzadko.
Pięknie brzmiące i mocne silniki 6-cylindrowe można polecić tylko osobom o zasobnym portfelu i dużej odwadze. Trudno się je serwisuje, a do tego mają nietrwałe turbosprężarki (3.0) lub napędy rozrządu. Inna sprawa, że motor 3.2 nie ma lepszych osiągów od doładowanych 2.0 i 2.5. A pali więcej.
Z gamy diesli można wybierać niemal swobodnie, a tu już nie ma żadnych zasad. Te starsze jednostki, zwłaszcza 2.4 można uznać za pewniaki, tanie w serwisie, choć czasami kapryśne. Diesel 2.0 o mocy 136 KM pochodzi z koncernu PSA (jednostka DW), a konkretnie z Forda Mondeo, ale pod warunkiem, że ma 4 cylindry. Bo są jeszcze warianty 5-cylindrowe o pojemności 1984 cm³. Nie są dobrym wyborem, bo dochodzi w nich do poważnych awarii (pęknięcie bloku, uszczelki pod głowicą).
Wyjątkową żywotnością charakteryzują się wspomniane 5-cylindrówki 2.4. Przebiegi 300-400 tys. km nie robią na nich wrażenia, choć nie są całkowicie bezusterkowe. I tu ciekawostka – im młodszy wariant tym bardziej dopracowany. Niestety im młodszy, tym również droższy w naprawach, zwłaszcza w obszarze układu wtryskowego.
Pewną alternatywą jest diesel 1.6, stosowany także w Mondeo jako TDCi francuski silnik DV. Mały i niezbyt mocny, ale dla kierowców o spokojnym stylu jazdy w zupełności wystarczający. Jest też najoszczędniejszy – wg. raportów autocentrum średnio spala 5,5 l/100 km. Do tego jest niedrogi w serwisie, naprawach, a w razie czego łatwo zamienić go na używany. Jeśli boisz się wysokich kosztów, ale chcesz diesla, to ten będzie najlepszy.