Warszawa pod lupą. Sprawdzą skuteczność strefy czystego transportu

Międzynarodowa organizacja TRUE Initiative wesprze Warszawę w badaniu jakości powietrza na drogach. Projekt związany jest z zeszłorocznym wprowadzeniem strefy czystego transportu w stolicy Polski i pozwoli ocenić jej efekty. Problem w tym, że owe efekty mogą być, delikatnie mówiąc, słabo zauważalne.

Stacja pomiaru emisji spalin w warunkach rzeczywistychStacja pomiaru emisji spalin w warunkach rzeczywistych
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Filip Buliński

W najbliższych czasie kierowcy podróżujący po Warszawie mogą natknąć się na stojące na poboczu lub obszarach wyłączonych z ruchu nietypowe urządzenia, które na pierwszy rzut oka mogą przypominać mobilne fotoradary. Sprzęt teledetekcyjny nie mierzy jednak prędkości kierowców, a bada emisję spalin w warunkach rzeczywistych ruchu drogowego. To wygodne rozwiązanie, ponieważ nie wymaga zatrzymywania aut. Urządzenia mogą też badać emisję wielu pojazdów jednocześnie, nawet wszystkich na danej drodze. Na podstawie numerów rejestracyjnych pomiary przypisywane są do odpowiedniej kategorii napędu. Pomiary właśnie ruszyły.

Toyota C-HR+, Urban Cruiser i bZ4X Touring w Katowicach. To wysyp nowości!

To kolejny raz, kiedy organizacja TRUE Initiative prowadząca tego typu badania, będzie współpracować z warszawskim Zarządem Dróg Miejskich oraz Biurem Ochrony Powietrza i Polityki Klimatycznej. Początek kooperacji miał miejsce w 2022 r., kiedy dokonywano pierwszych pomiarów. Stanowiły one podstawę do utworzenia w połowie 2024 r. strefy czystego transportu w Warszawie.

Urządzenie do pomiaru emisji spalin
Urządzenie do pomiaru emisji spalin © Materiały prasowe | TRUE Initiative

W chwili wprowadzania SCT twierdzono, że ruch drogowy jest drugim co do wielkości źródłem emisji szkodliwych substancji i odpowiada za 40 proc. emisji NOx oraz 51 proc. emisji PM10. Nowe badanie ma pozwolić ocenić wpływ wprowadzonej strefy nie tylko na ograniczenie emisji, ale także na zdrowie publiczne. Wcześniej podobne badania wykonywano m.in. w Londynie, Paryżu czy Brukseli. Wśród głównych celów projektu organizacja wymienia:

  • wygenerowanie dodatkowych danych dotyczących emisji spalin w warunkach rzeczywistych, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz strefy LEZ, w celu oceny zgodności z przepisami i rzeczywistych korzyści w zakresie redukcji emisji w strefie LEZ,
  • porównanie zmian zachodzących w pojazdach z podobnych ośrodków testowych w czasie w celu oceny zachowań konsumentów,
  • stworzenie opartych na dowodach rekomendacji dotyczących ulepszeń przed kolejnym krokiem w zakresie LEZ, planowanym na 2026 r.

Powyższy ciąg zdarzeń ma racjonalne uzasadnienie. Wprowadzenie strefy wzbudziło kontrowersje wśród opinii publicznej, dlatego włodarzom przydadzą się dane broniące dokonanych zmian. Problem w tym, że badania te mogą wcale nie pójść po myśli zwolenników SCT, a wszystko przez chaotyczny i nielogiczny sposób wcielenia strefy w życie.

Przez pierwszy rok funkcjonowania nie wystawiono ani jednego mandatu związanego z wjazdem do SCT autem niespełniającym wymagań. Czyżby kierowcy wzięli sobie do serca nowe przepisy? Powodem takiego stanu rzeczy prędzej są dziurawe systemy kontroli. Straż miejska patroluje bowiem tylko cztery punkty wjazdu do SCT, a sprzętu nadzorowania brak. Przez pierwszych kilka miesięcy służby dysponowały… jedną kamerą sprawdzającą wjeżdżające pojazdy.

W teorii nawet pojazdy niespełniające wymagań mogą wjechać do strefy cztery razy. Za piątym kierowcę czekałby mandat w wysokości 500 zł. W praktyce jednak wystarczy wybrać wjazd do strefy, przy którym nie stoi patrol, by uniknąć kary. Planowane połączenie kontrolowania strefy z siecią miejskiego monitoringu do tej pory pozwoliłoby uszczelnić system, ale do tego wciąż daleka droga. Może się więc okazać, że, przynajmniej na razie, SCT w Warszawie nie przynosi wymiernych efektów.

Zasady strefy czystego transportu w Warszawie

Przypomnijmy, od 1 lipca 2024 r. wjazd do SCT w Warszawie jest zakazany dla samochodów benzynowych wyprodukowanych przed 1997 r. oraz diesli powstałych przed 2005 r. W 2026 r. ograniczenia zostaną zaostrzone – na cenzurowanym będą już diesle sprzed 2009 r., natomiast dla aut z silnikiem benzynowym granicznym wiekiem będzie niż 26 lat (czyli 2000 r.).

Kolejny etap nastąpi w 2030 r. Wówczas do strefy nie wjadą benzyniaki starsze niż 21 lat i diesle starze niż 13 lat. Następne zaostrzenie będzie miało miejsce w 2032 r., gdy zakaz obejmie diesle sprzed 2020 r. i auta benzynowe sprzed 2012 r. Do 2027 r. z obostrzeń wyłączeni są mieszkańcy Warszawy płacących podatki w stolicy, osób powyżej 70. roku życia oraz właściciele samochodów zabytkowych.

Wybrane dla Ciebie
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇