Kradzież samochodu za pomocą metody "na walizkę" należy do najpopularniejszych, ponieważ pozwala szybko i dyskretnie odebrać samochód właścicielowi. Złodzieje skupiają się na pojazdach z bezkluczykowym dostępem, który można zhakować w zaledwie kilka sekund.
Toyota C-HR+, Urban Cruiser i bZ4X Touring w Katowicach. To wysyp nowości!
Jakiś czas temu niemieckie stowarzyszenie ADAC zbadało, że jedynie niewielka liczba pojazdów radzi sobie z takim cyfrowym atakiem. Aby ochronić się przed przestępcami, można wyposażyć się w specjalny pokrowiec zakłócający sygnał z kluczyka lub skorzystać z mechanicznej ochrony, którą wielu Polaków wciąż trzyma w piwnicach i schowkach.
Mowa o blokadzie na kierownicę, która była niezwykle popularna pod koniec ubiegłego wieku. Jej złamanie jest czasochłonne, co w połączeniu z (w większości) jedynie cyfrowym przygotowaniem złodzieja zmniejsza skuteczność kradzieży. Pomimo swojej prostoty, fizyczne zabezpieczenia mogą odegrać znaczącą rolę w ochronie przed przestępcami.
Choć wyglądają staromodnie w nowoczesnych autach, dają przewagę w ochronie naszego mienia. Wielu może denerwować konieczność ciągłego zakładania i zdejmowania blokady, jednak to niewielki koszt w porównaniu z ryzykiem utraty samochodu.
Takie blokady można kupić za 100-300 zł, ale wiele osób ma je zapomniane w garażach. Może warto dać im drugie życie i sięgnąć po sprawdzone, retro rozwiązania w dobie ich ponownej popularności?