Segmenty, których auta są najbardziej niezawodne. Ranking "What Car?"

Segmenty, których auta są najbardziej niezawodne. Ranking "What Car?"12.05.2020 13:20
Brytyjczycy udowadniają, że ważna jest nie tylko marka, ale też segment, do którego przynależy model i jego napęd
Brytyjczycy udowadniają, że ważna jest nie tylko marka, ale też segment, do którego przynależy model i jego napęd
Źródło zdjęć: © Marcin Łobodziński

Bezawaryjność jest jednym z istotniejszych czynników, które wpływają na decyzję o zakupie samochodu. O tym, że niektóre modele są pod tym względem lepsze od innych, wiadomo nie od dziś. Czy podobne sądy można wyrazić o całych segmentach samochodów? Brytyjczycy spróbowali.

Czytelnicy angielskiego "What Car?" co roku mogą uczestniczyć w badaniu ankietowym dotyczącym problemów, jakie w ciągu ostatnich 12 miesięcy trapiły posiadane przez nich samochody. Na podstawie ich odpowiedzi powstał ranking. Oczywiście najważniejszy z nich dotyczy po prostu awaryjności poszczególnych modeli samochodów. Brytyjczycy pokusili się jednak na coś nietypowego. Podzielili modele na segmenty i sprawdzili, które z nich obfitują w samochody sprawiające najmniej, a które - najwięcej problemów. Oto efekty. Zacznijmy od tych ostatnich.

Volkswagen Touareg
Źródło zdjęć: © fot. Tomasz Budzik
Volkswagen Touareg

Luksusowe SUV-y: 86,5 proc.

Jak widać, każdemu z segmentów przydzielono wskaźnik wyrażony w procentach. Jest on obliczany na podstawie samych zgłoszeń o usterkach, ale pod uwagę bierze się również koszty naprawy oraz potrzebny do tego czas. Budzące respekt i coraz chętniej traktowane jako pełnoprawny substytut limuzyn luksusowe SUV-y nie mają się tu czym pochwalić. Oczywiście jednym z czynników- wpływających na taki stan rzeczy - może być fakt dużego nasycenia takich modeli dodatkowym wyposażeniem czy nowinkami technologicznymi, które – po ich dopracowaniu – z czasem trafiają do aut niższych klas.

Najlepiej w tej grupie wypadł Volkswagen Touareg drugiej generacji (wynik – 96 proc.) produkowany w latach 2010 - 2018. Zdaniem użytkowników - większość egzemplarzy, mających nie więcej niż 5 lat, albo nie sprawiła żadnego problem, albo usterka nie spowodowała, że samochodem nie dało się jeździć. Awarie najczęściej dotyczyły elektroniki związanej z silnikiem lub skrzyni biegów.

Zdaniem czytelników "What Car?" najgorszym wyborem w tym segmencie - przynajmniej pod względem awaryjności - jest Range Rover (od 2013 r.). Wynik na poziomie 69,3 proc. mówi sam za siebie. W tym modelu najczęściej poddaje się akumulator, nadwozie, elektryka przy silniku oraz wydech.

Jaguar XJ
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Jaguar
Jaguar XJ

Samochody luksusowe: 90,4 proc.

Ci, którzy chcą manifestować swój poziom materialny za pomocą samochodu, ale nie przepadają za SUV-ami, nie mogą liczyć na znacznie więcej. Również tu wynik awaryjności nie imponuje. Według ankietowanych najlepszym modelem jest Jaguar XJ produkowany od 2010 r. Rezultat na poziomie 94,3 proc. jest przyzwoity, a właściciele tego modelu muszą liczyć się z awariami niezwiązanego z silnikiem wyposażenia elektrycznego, klimatyzacji oraz kłopotami z nadwoziem.

W tym segmencie ryzyko usterki w największym stopniu dotyczy Jaguara XF (2007 - 2015), który otrzymał notę 86,8 proc. W jego przypadku kłopoty w równym stopniu powodowała klimatyzacja, nadwozie, hamulce, elektryka silnika, elektryka niezwiązana z silnikiem oraz system paliwowy.

Toyota RAV4
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Toyota
Toyota RAV4

Duże SUV-y: 91,0 proc.

Są przestronne, nie boją się dziurawych dróg i pozwalają ze spokojem myśleć o podróży zimą. Duże SUV-y są już pełnoprawnymi samochodami rodzinnymi, spychającymi poczciwe kombi do lamusa. A jak jest z awaryjnością? Tu nie jest najlepiej, ale wiele zależy od modelu.

Najlepiej w segmencie poradziła sobie Toyota RAV4 (2013 - 2019), która uzyskała wynik 99,5 proc. Jedynie 3 proc. posiadaczy tego modelu zgłosiło usterkę, która wystąpiła w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wszystkie auta zostały naprawione w ramach gwarancji. Bardzo dobry wynik – 98,7 proc. - uzyskała również benzynowa Honda CR-V (2012 - 2018).

Sklasyfikowany w tym segmencie na ostatnim miejscu zestawienia Nissan X-Trail (od 2014 r.) uzyskał wynik 77,1 proc. Najczęściej zawodził w zakresie elektryki niezwiązanej z silnikiem (10 proc.), hamulców (10 proc.), silnika (7 proc.) oraz wydechu (7 proc.). Na pochwały nie zasłużył także produkowany od 2016 r. Ford Edge (80,7 proc.)

Kia Sorento
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Kia
Kia Sorento

Kompaktowe SUV-y: 91,6 proc.

Wiele osób, dla których samochód kompaktowy jest zbyt mały, wybiera SUV-a lub crossovera, który pod względem długości odpowiada modelom segmentu C. Zdaniem czytelników "What Car?" pod względem bezawaryjności najlepszym wyborem jest Kia Sportage (od 2016 r.), która osiągnęła rezultat 98,6 proc. Koreański model okazał się niemal niezawodny. Wśród aut, które dotknęły usterki, najczęściej zdarzały się niedomagania skrzyni biegów i sprzęgła, hamulców oraz elektryki. Wszystkie auta naprawiono na gwarancji.

Po drugiej stronie skali jest Range Rover Evoque - 78,4 proc. W produkowanym od 2011 r. brytyjskim aucie najczęściej zawodziła elektryka (17 proc.), wydech (12 proc.), silnik (9 proc.) oraz układ hamulcowy (9 proc.). Większość egzemplarzy została naprawiona na gwarancji. Tam, gdzie nie było to możliwe, rachunek nie przekraczał 1,5 tys. funtów, czyli 7,8 tys. zł. Nieco lepiej wypadł Renault Kadjar (81,3 proc.) oraz Nissan Qashqai (od 2014 r.), który uzyskał 82,1 proc. dla wersji benzynowych oraz 83,3 proc. dla diesli.

Hyundai i40
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński
Hyundai i40

Auta segmentu D: 91,8 proc.

Bardzo podobny poziom niezawodności do kompaktowych SUV-ów osiągnęły nieco większe auta o klasycznych nadwoziach. Najlepszą opinię uzyskał Hyundai i40 (od 2012 r.), który osiągnął wynik 97,9 proc. Niewielu użytkowników tego modelu miało z nim problemy, a wszystkie zostały rozwiązane w ramach gwarancji. Niewiele gorzej wypadła Kia Optima (97,3 proc.) oraz Volvo S60/V60 (96,8 proc.).

W segmencie D czytelnicy "What Car?" najgorzej ocenili Jaguara XE (diesel, od 2015 r.), który zasłużył w ich oczach na wynik wynoszący 82,6 proc. Brytyjskie auto trapią usterki elektryki niezwiązanej z silnikiem (11 proc.), akumulatora (7 proc.) oraz hamulców i silnika (po 6 proc.). Niewiele lepiej wypadł Opel Insignia (2008 - 2017), który uzyskał wynik 85,4 proc.

BMW Serii 4
Źródło zdjęć: © mat. pras. / BMW
BMW Serii 4

Samochody sportowe: 92,9 proc.

Uważasz sportowe modele za kapryśne i z założenia wymagające sporego, regularnego wkładu finansowego? Możesz być w błędzie. Segment ten - mimo niezbyt delikatnego traktowania aut, wpisanego niejako w ich posiadanie - okazuje się całkiem mało kłopotliwy. Mistrzem jest BMW M4 (od 2014 r.), które zasłużyło na notę 99,3 proc. Legendarna Mazda MX-5 wypadła tylko nieco gorzej i uzyskała rezultat na poziomie 96,5 proc. Jeśli chodzi o niemiecki model, tylko 6 proc. właścicieli miało z nim problemy w ciągu ostatniego roku. Kłopoty sprawiało nadwozie, a wszystkie niedomagania zostały naprawione w ramach gwarancji. Powody do narzekania miało 9 proc. właścicieli Mazdy MX-5. Najczęściej wina leżała po stronie elektryki niezwiązanej z silnikiem oraz karoserii.

Sportowe doznania znacznie częściej przeplatały się z frustracją za kierownicą Mercedesa Klasy C w wersji coupe. Usterkę odnotowało 28 proc. posiadaczy tego auta, a najczęściej poddawał się silnik i sprzęgło, niezwiązana z silnikiem elektryka oraz silnik. Efekt – rezultat na poziomie 83,8 proc. Drugi od końca Ford Mustang (88,9 proc.) niewiele odstaje od reszty. Na swoje usprawiedliwienie ma jednak korzystny stosunek ceny do mocy.

Kia Soul
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Kia
Kia Soul

Małe SUV-y: 93,3 proc.

Coraz popularniejszy segment niewielkich aut o podniesionym zawieszeniu uplasował się tuż za podium. Zdaniem czytelników "What Car?" w tej grupie najlepszym wyborem jest Kia Soul Wynik na poziomie 100 proc. mówi sam za siebie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy żaden z czytelników brytyjskiego magazynu nie miał problemów z tym autem. Dobrym wyborem są też następne na liście modele: Mini Countryman oraz Suzuki Vitara. Usterkowość wyniosła w ich przypadku odpowiednio 5 oraz 7 proc., a noty to 99,1 oraz 97,6 proc.

Najwięcej kłopotów ze swoimi autami zgłosili właściciele Jeepa Renegade'a. Z notą na poziomie 77 proc. daleko mu do czołówki. Zdaniem Brytyjczyków najczęstsze są w nim niedomagania elektryki niezwiązanej z silnikiem (33 proc.), systemu hamulcowego (17 proc.) oraz klimatyzacji i nawigacji (po 11 proc.). Kiepsko wypadł też Volkswagen T-Roc, który uzyskał notę 86,5 proc.

Skoda Rapid
Źródło zdjęć: © fot. Tomasz Budzik
Skoda Rapid

Samochody kompaktowe: 94,1 proc.

W Polsce samochody tego segmentu niezmiennie cieszą się ogromną popularnością. Są wykorzystywane zarówno we flotach, jak i w rodzinach – także jako jedyne auto w gospodarstwie. Kluczem do sukcesu jest ich wszechstronność i rozsądne koszty użytkowania. Potwierdza to ranking "What Car?". W zestawieniu najlepiej wypadła Skoda Rapid (2012 – 2019), która uzyskała wynik 99,4 proc. Usterki zgłosiło tylko 5 proc. ankietowanych właścicieli tego modelu i wszystkie zostały usunięte na gwarancji. Na drugiej pozycji zameldowała się Toyota Auris (2013 – 2019) z wynikiem 98,2 proc., a na trzecim Hyundai i30 (2012 - 2017), który uzyskał notę 97,7 proc.

Zdaniem Brytyjczyków największych kłopotów mogą spodziewać się właściciele Opla Astry (od 2015 r.). Ocena na poziomie 82,3 proc. nie jest satysfakcjonująca. Najczęściej psuje się układ hamulcowy (23 proc.), silnik (10 proc.), skrzynia biegów i sprzęgło (10 proc.) oraz elektronika związana z silnikiem (7 proc.). Słabo wypadł również Nissan Pulsar (2012 – 2018), który uzyskał 86,6 proc. i wysokoprężne BMW serii 1 (2011 - 2019) - 87,0 proc. Co ciekawe, bawarskie auto z silnikami benzynowymi wypadło bardzo dobrze (97,0 proc.).

Suzuki Celerio
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Suzuki
Suzuki Celerio

Małe samochody: 94,7 proc.

Pozwolą zaparkować tam, gdzie kierowcy większych aut nie mają szans się zmieścić, a do tego nie są problematyczne. Zdaniem Brytyjczyków w tej grupie najlepiej zdecydować się na Suzuki Celerio (od 2015 r.), które otrzymało notę 98,9 proc. Usterkę tego modelu zgłosiło 7 proc. jego ankietowanych użytkowników. Każde z aut pozostało na chodzie i prawie każde zostało naprawione w ramach gwarancji. Drugie miejsce zajęła Honda Jazz (od 2017 r.), a trzecie Dacia Sandero (od 2013 r.) z wynikami odpowiednio: 98,3 proc. oraz 97,9 proc.

Najgorzej oceniono poprzednią generację Seata Ibizy (2008 - 2017). Aż 26 proc. użytkowników tego modelu zgłosiło usterkę w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Zwykle kłopoty dotyczyły klimatyzacji (7 proc.), hamulców (4 proc.) i silnika (4 proc.). Pochwalić się nie może również Peugeot 208 (od 2012 r.) - 87,0 proc. oraz Nissan Note (2013 - 2017 r.) - 87,8 proc.

Lexus CT
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Lexus
Lexus CT

Samochody hybrydowe i elektryczne: 96,1 proc.

Nie chcesz mieć kłopotów - kup samochód hybrydowy lub elektryczny. Taki przynajmniej wniosek wysnuć można z rankingu "What Car?". Martwisz się, że takie auta wykorzystują wciąż mało sprawdzone technologie? Niepotrzebnie, bo takich wyników, jakie osiągnęły hybrydy i "elektryki" na próżno szukać w innych segmentach. Dwa pierwsze modele – Lexus CT oraz Toyota Yaris – uzyskały rezultat 100,0 proc., a ich właściciele nie zanotowali żadnej usterki w ostatnim roku. Trzy kolejne auta – Lexus NX, Lexus RX oraz Toyota Auris – mieszczą się w przedziale od 99,3 do 99,7 proc. Wynik jest imponujący.

A na które auta w tej kategorii trzeba uważać? Słabo - 82,3 proc. - wypadło Renault Zoe (od 2013 r.). Elektryczny maluch z Francji najczęściej zawodzi z winy elektryki niezwiązanej z napędem oraz baterii. Krytycznie został oceniony również Volkswagen Golf GTE (od 2013 r.). Ze względu na usterki skrzyni biegów otrzymał notę 89,1 proc.

Oczywiście można powiedzieć, że rezultaty otrzymane przez "What Car?" to tylko ankieta, a w niej można napisać cokolwiek. Dla tych, którzy wolą oparcie w twardych liczbach, pozostają inne rankingi - na przykład ADAC. Z drugiej jednak strony i w nich nie znajdziemy wszystkiego, bo nie każda usterka unieruchamia samochód, czy jest obecna podczas obowiązkowego badania technicznego. Zawsze warto więc spojrzeć na sprawę z kilku stron.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (10)