Lancia wraca do nazwy sprzed lat. Nowy model jest SUV-em
Po Ypsilonie przyszedł czas na kolejną nowość Lancii. To Gamma, która jest kompaktowym SUV-em. Styliści zrobili wiele, by ukryć pokrewieństwo z innymi modelami koncernu Stellantis.
Nie bójmy się tego powiedzieć - nowa Gamma to jeden z najważniejszych modeli w nowożytnej historii Lancii. Marka, która przez lata ograniczała swą działalność tylko do włoskiego rynku, stara się wstać z kolan i wrócić do gry w całej Europie. Postawienie na kompaktowego SUV-a nie powinno więc dziwić.
Auto bazuje na platformie STLA, wykorzystywanej m.in. przez nowego Peugeota 3008. Zresztą widać to w bardzo podobnych proporcjach i kształtach, a wnętrze to już właściwie czysta kalka.
Przedstawiciele Lancii podkreślają jednak, że auto zostało zaprojektowane i opracowane we Włoszech, a jego produkcja ruszy w fabryce Stellantis w Melfi, uznawanej za jeden z najbardziej zaawansowanych zakładów koncernu. Przedprodukcyjne egzemplarze rozpoczęły już testy drogowe. To oznacza, że projekt wszedł w końcową fazę przed debiutem rynkowym, który planowany jest po wakacjach 2026 roku.
Gamma mierzy 4,67 m długości, 1,89 m szerokości i 1,66 m wysokości, co plasuje ją wśród większych kompaktowych SUV-ów dostępnych w Europie.
W gamie napędowej znajdą się zarówno wersje hybrydowe, jak i w pełni elektryczne. Podstawowa odmiana mild hybrid ma oferować 145 KM i zasięg przekraczający 1000 km.
Klienci wybierający elektryka dostaną kilka wariantów:
- bazowy EV o mocy 230 KM i zasięgu ponad 540 km,
- mocniejszą wersję 245 KM z deklarowanym zasięgiem przekraczającym 740 km,
- topową odmianę AWD generującą 375 KM i oferującą do 675 km zasięgu.
Więcej szczegółów technicznych producent ma ujawnić podczas jesiennego Paris Motor Show.