Honda NSX niczym Ferrari 458
Japoński producent intensywnie pracuje nad powrotem legendy. Trudno powiedzieć, czy nowy NSX zapewni takie emocje jak jego przodek, ale w przypadku takich aspektów jak prowadzenie czy osiągi Honda jest godna zaufania. Z debiutem zaplanowanym na rok 2015 firma rozłożyła proces projektowania między Stany Zjednoczone, w których trwają prace nad podwoziem auta, oraz Japonię, w której powstanie silnik samochodu.
Jak powiedział dowodzący projektem Ted Klaus, nowy NSX pod względem osiągów będzie w stanie rywalizować nawet z Ferrari 458 Italia. Po części będzie to zasługa elektronicznych wspomagaczy, które mają przede wszystkim pomagać kierowcy, a nie go ograniczać. Klaus podkreśla, że superauto Hondy, choć mocno skomputeryzowane, nadal będzie stawiało w centrum człowieka i zaoferuje mu coś więcej niż suche dane z prospektu.
Q by Aston Martin
Aston Martin, który w ciągu kilkunastu miesięcy zdołał już odświeżyć prawie całą swoją gamę modelową, wykorzystał targi we Frankfurcie do prezentacji programu o tajemniczej nazwie Q. Jest to luksusowa usługa personalizacji aut, która daje "niemal nieskończone" możliwości modyfikowania samochodu.
Nie wiadomo, ilu klientów zdecydowało się do tej pory skorzystać z oferty producenta, ale najwyraźniej program musi się cieszyć sporym zainteresowaniem, skoro Aston Martin z dumą pokazuje swoje kolejne projekty. Tym razem firma zaprezentowała swoje możliwości na przykładzie zjawiskowego Vanquisha Volante.
Baby Jaguar i 1,5 miliarda funtów
Jaguar zostanie zapamiętany w tym roku głównie ze względu na niesamowity koncept C-X17, który pokazuje, jak może wyglądać SUV w wykonaniu brytyjskiej marki. Jak się okazuje, zanim firma pokaże swojego crossovera, w salonach zagości jeszcze ważniejszy model. Chodzi o XS, czyli samochód, który ma przewrócić do góry nogami segment D, z BMW serii 3 na czele. Ma to nastąpić już w 2015 roku.
Nowy model będzie się opierał na modułowej platformie, w którą w najbliższych latach Jaguar chce zainwestować aż 1,5 miliarda funtów. Środki te mają posłużyć do stworzenia 1700 nowych miejsc pracy, aby docelowo zatrudniać 35 tysięcy osób w całej grupie JLR.
22 nowe Hyundaie w 4 lata
Hyundai, który we Frankfurcie prezentuje swojego nowego malucha - model i10 - zdradził część swoich planów. Producent, który w ostatnich latach znacznie poprawił wyniki sprzedażowe, nie chce zwalniać tempa. Z najnowszych założeń wynika, że do 2017 roku światło dzienne ujrzą aż 22 nowe auta z Korei.
Hyundai nie ukrywa, że większość z tych premier będzie jedynie liftingami lub kolejnymi generacjami obecnie produkowanych samochodów, jednak już pojawiają się pierwsze głosy, że Koreańczycy planują mocne wejście w segment małych SUV-ów.
Mercedesy pojadą same do 2020 roku
Choć pomysł samochodów autonomicznych zaczął być realny już kilka lat temu, to autopilot w samochodach nadal jest traktowany raczej jako fantazja. Cóż, najwyraźniej nie przez Mercedesa, który zadeklarował, że do końca dekady stworzy auto, które w pełni bezpiecznie będzie w stanie przejechać trasę bez pomocy kierowcy.
Producent ze Stuttgartu nie będzie pierwszym, któremu ta sztuka się udała. Prace nad autonomicznymi pojazdami trwają już m.in. w firmach takich jak Volkswagen czy Nissan. Czy zatem Mercedes ma coś, czym może się pochwalić na tym polu?
Zapytany o to we Frankfurcie szef rozwoju firmy wspomniał o teście, jaki producent przeprowadził w zeszłym miesiącu. Mercedes klasy S wyposażony w autopilota samodzielnie pokonał 103-kilometrową trasę z Mannheim do Pforzheim. Zgodnie z zapowiedzią w przyszłości samochody będą się same zatrzymywały przed przejściami dla pieszych, omijały przeszkody oraz całkiem nieźle odnajdywały w porannych korkach.
Volkswagen liderem w sprzedaży hybryd?
Czy Toyota Prius przestanie być synonimem auta hybrydowego? Takie właśnie plany ma Volkswagen, który tuż przed targami we Frankfurcie ogłosił, że do roku 2018 będzie liderem w sprzedaży aut ekologicznych. Plany są ambitne, ale zważywszy na niesamowite pieniądze, jakimi dysponuje ten niemiecki koncern, nie jest mi trudno w to uwierzyć. Założenia rozwoju gamy modelowej firmy są takie, że do końca przyszłego roku w ofercie wszystkich marek grupy znajdzie się w sumie aż 14 elektrycznych lub hybrydowych modeli.
Volkswagen nie ma przed sobą łatwego zadania. Musi bowiem prześcignąć Toyotę, która od 1997 roku sprzedała już prawie 6 milionów aut hybrydowych, a w ciągu następnych 5 lat planuje podwoić ten wynik.
Renault chce kolejnych crossoverów
Renault polubiło crossovery. Niegasnące zainteresowanie pseudoterenowymi autami sprawia, że tuż po premierze Captura francuski producent zapowiada kolejnego SUV-a. Tym razem chodzi o auto, które miałoby być podwyższoną wersją modelu Mégane, czyli najprawdopodobniej o następcę średnio popularnego Koleosa. Oczywiście samochód będzie blisko spokrewniony również z Nissanem Qashqai, którego następcę ujrzymy już w listopadzie.
Motoryzacyjny trójkąt i następca Nissana 370Z
Współpraca koncernu Daimler z Renault i Nissanem kwitnie. Po porzuceniu planów wspólnej budowy luksusowej limuzyny marki powróciły do rozpoczętych projektów (takich jak Renault 5/Smart ForTwo) oraz zabierają się do kolejnych.
Jak zdradził przedstawiciel Nissana, firmy dyskutują o projekcie wspólnej modułowej płyty podłogowej. Platforma JC1 ma być podstawą do budowy następców obecnych modeli klasy A i GLA oraz szeregu przednionapędowych aut Nissana, Renault oraz Infiniti.
A skoro już o Nissanie mowa, to pojawiły się pierwsze informacje o następcy modelu 370Z. Zgodnie z zapowiedziami auto na razie jako koncept ma się pojawić podczas listopadowych targów w Tokio. Jak zdradził szef działu rozwoju firmy, nowy samochód będzie mniejszy i lżejszy, a za napęd posłuży turbodoładowany silnik benzynowy.
Źródło: Autocar