Specjaliści z SAE International (Stowarzyszenia Inżynierów Motoryzacyjnych) przekonują, że rozsądne korzystanie z klimatyzacji pomaga ograniczyć zużycie paliwa, natomiast złe nawyki potrafią je wyraźnie podbić. W ich zaleceniach chodzi o to, by chłodzić kabinę skutecznie, ale bez niepotrzebnego dokładania silnikowi (albo baterii w aucie elektrycznym) dodatkowej pracy.
Tę zależność dobrze znają nie tylko właściciele aut spalinowych, lecz także kierowcy "elektryków": uruchomiona klimatyzacja oznacza większe obciążenie jednostki napędowej lub akumulatora. W praktyce przekłada się to na wyższe spalanie albo większe zużycie energii, co kierowcy odczuwają w kosztach — szczególnie ci, którzy jeżdżą dużo (np. zawodowo).
Sytuacja zmienia się, gdy prędkość rośnie. Jak pokazują badania, na które powołuje się międzynarodowe Stowarzyszenie Inżynierów Motoryzacyjnych, jazda z opuszczonymi szybami przy prędkości powyżej 85 km/h może zwiększyć zużycie paliwa o około 20 proc. To efekt pogorszenia aerodynamiki — im szybciej jedziemy, tym więcej kosztuje nas dodatkowy opór.
Jak używać klimatyzacji, by zużywać mniej paliwa? Praktyczne zasady
• Przy spokojnej jeździe miejskiej częściej opłaca się uchylić szyby i wyłączyć klimatyzację.
• Gdy jedziesz szybciej, lepiej zamknąć okna i włączyć klimatyzację, zamiast psuć aerodynamikę.
• Uruchamiaj klimatyzację tylko wtedy, gdy jest to faktycznie potrzebne — gdy robi się naprawdę gorąco.
• Nie ustawiaj zbyt niskiej temperatury — to zwykle oznacza większe obciążenie układu.
• Jeśli możesz, parkuj w cieniu: nagrzane wnętrze to większa potrzeba chłodzenia i szybszy "start" klimatyzacji.
• Po ruszeniu na chwilę otwórz okna, by przewietrzyć kabinę, i odczekaj kilka minut z włączeniem klimatyzacji.
• W miarę możliwości nie używaj klimatyzacji na postoju.
• W autach elektrycznych i hybrydach plug-in warto schłodzić wnętrze jeszcze przed odłączeniem samochodu od ładowarki.