Zdemolował auto, po czym sam wezwał policję. Myślał, że w środku jest żona
Zniszczył przypadkowy samochód, a następnie wezwał policję, twierdząc, że ktoś w aucie krzywdzi jego żonę. Problem w tym, że samochód był pusty, podobnie jak butelki, które wcześniej opróżnił 67-latek.