Nowe, a już 3-letnie. Te auta stoją w salonach latami
Czy zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z nowymi autami, których nie uda się sprzedać w danym roku modelowym lub wyprzedaży rocznika? Wiele z nich po prostu zostaje u dealera, czekając na klienta. Wbrew pozorom takich aut jest całkiem sporo.
Fabrycznie nowe, ale 3-letnie auta zalegające w salonach nie są rzadkością. Wystarczy przejrzeć popularne serwisy ogłoszeniowe, by przekonać się, ile jest 3-letnich aut bez przebiegu. Niektóre z nich są naprawdę mocno przecenione, lecz mimo to nadal nie znajdują klientów. Nie brakuje też modeli, które oficjalnie wypadły już z rynku, ale jeśli zaakceptujecie stary rocznik, wciąż możecie kupić je jako nowe.
Przykładem jest znany i lubiany Fiat Tipo, którego egzemplarz z rocznika 2023 został wystawiony przez katowickiego dealera. To ciekawie skonfigurowana wersja Cross. Cena? 86 500 zł. Jak na współczesne realia to całkiem mało, ale jak widać, chętnych brak.
Wśród modeli, które oficjalnie odeszły do lamusa, ale wciąż stoją u dealerów znajdziemy również Kię Ceed czy Forda Focusa. Tę pierwszą, z nadwoziem kombi i 160-konnym silnikiem 1.5 można kupić w warszawskim salonie za 89 990 zł. Z kolei srebrny Focus hatchback ze 125-konnym EcoBoostem jest dostępny w Elblągu za 87 900 zł. Oba auta łączy to samo - są fabrycznie nowe, ale wyprodukowano je w 2023 roku.
W nieco wyższej półce cenowej można natomiast natrafić na Cupry, konkretnie Leony Sportstourer sprzed faceliftingu, z benzynowym 1.5 o mocy 150 KM. Najtańsza sztuka z 2023 roku kosztuje 117 900 zł. Porównywalny egzemplarz, tyle że z rocznika 2025 startuje od 134 400 zł.
Marką, która dość gęsto pojawia się w wynikach wyszukiwania dla aut bez przebiegu z rocznika 2023, jest także Alfa Romeo. W Poznaniu można kupić Tonale ze 130-konnym silnikiem 1.5 za 143 900 zł. Takiej konfiguracji nie znajdziemy już w konfiguratorze. Po liftingu bazą jest wariant 175-konny, a cennik otwiera kwota 169 800 zł.
W roczniku 2023 nie brakuje też Giulii z 280-konnym benzyniakiem. W salonie w Sosnowcu można taką kupić za 179 800 zł. Porównywalna sztuka w konfiguratorze wyceniana jest na 234 400 zł.
W podobnych pieniądzach, co 3-letnią, ale nową Giulię da się kupić też 3-letniego, ale nowego Forda Mustanga Mach-E. Elektryczny SUV w Chorzowskim salonie został wyceniony na równe 170 000 zł - ponad 66 tys. zł taniej niż auto z rocznika 2026.
Pozostając przy elektrykach, warto też zwrócić uwagę na Mercedesy EQS 450 4MATIC - zarówno EQS SUV, jak i EQS Sedan z rocznika 2023 jest dostępny za kwotę poniżej 400 tys. zł, podczas gdy za rocznik 2026 trzeba zapłacić odpowiednio 573 800 zł lub 525 300 zł.
Pozostaje pytanie, czy w ogóle warto interesować się takimi samochodami? Odpowiedź jest prosta - skoro dotychczas się nie sprzedały, to raczej nie są wyjątkową okazją, a powody nie ograniczają się wyłącznie do wieku, ale i kwestii, które z niego wynikają.
Bywa, że takie auta są już zarejestrowane na dealera, a więc nie zawsze będziemy pierwszymi właścicielami. Stary rocznik może też rodzić problemy w przypadku kredytu czy leasingu, gdyż stawki mogą nie być tak atrakcyjne, jak dla faktycznie nowych aut. Jak zwykle wszystko rozbija się o czystą kalkulację.