Huayra jeszcze nie umarła. Właśnie wróciła, by uczcić 70. urodziny Horacio Paganiego

Pagani uwielbia raczyć swoich klientów niekończącą się liczbą limitowanych, ostatnich i "najostatniejszych" edycji. Tym razem do żywych wróciła Huayra. Ale okazja nie jest byle jaka, ponieważ założyciel marki, Horacio Pagani, obchodził w zeszłym roku swoje 70. urodziny i postanowił to odpowiednio uczcić.

Pagani Huayra 70 TrionfoPagani Huayra 70 Trionfo
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Pagani
Filip Buliński

Pagani kontynuuje tradycję jubileuszowych edycji. Dekadę po Zondzie HP Barchetta, która uczciła 60. urodziny Horacio Paganiego, marka pokazała Huayrę 70 Trionfo. Nieco dziwi, że projekt oparto o "stary" model, którego w 2022 r. zastąpiła Utopia, ale – jak wynika z opisu projektu – samochód powstał, by ponownie skierować uwagę na kunszt marki.

Lamborghini Temerario: tak brzmi silnik przy 10 tys. obr./min!

To zresztą nie pierwszy raz, kiedy Pagani przywraca do życia Huayrę - od czasów Utopii mieliśmy przecież chociażby wersję R EVO czy Codalunga Speedster. Warto przy tym wspomnieć, że "zwykła", zamknięta wersja Codalungi miała być "tą ostatnią" Huayrą.

Ale wróćmy do jubileuszowego modelu, ponieważ wprowadzono tu sporo zmian, także stylistycznych. W porównaniu ze standardową Huayrą zachowano jedynie drzwi i ramki szyb. Cała reszta nadwozia jest nowa, a podwójne reflektory nawiązują do wspomnianej wersji Codalunga.

Pagani Huayra 70 Trionfo
Pagani Huayra 70 Trionfo © Materiały prasowe | Pagani

Do napędu posłużyło oczywiście podwójnie doładowane, 6-litrowe V12, które tutaj generuje aż 834 KM. Puryści z pewnością docenią fakt, że moc przekazywana jest na tylne koła za pośrednictwem 7-biegowej skrzyni manualnej.

Niestety spotkanie jubileuszowej Huayry będzie graniczyło z cudem. Pagani zapowiedziało produkcję jedynie trzech aut, a cena pozostaje oczywiście tajemnicą. Na pewno nie jest niska, biorąc pod uwagę, że ograniczona do pięciu egzemplarzy Codalunga kosztowała 7 mln euro (ok. 29,5 mln zł).

Powstaje pytanie, czy sam Horacio zostawi dla siebie jeden z egzemplarzy. Wiadomo natomiast, że widoczna na zdjęciach specyfikacja z nadwoziem z zielonego włókna węglowego uzupełnionym o pomarańczowe dodatki jest jedyną na świecie.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY