Porsche obetnie produkcję o połowę. Nowy szef wdraża odważny plan

Michael Leiters, rozpoczął szeroko zakrojone cięcia w firmie. Nowa strategia zakłada znaczne zmniejszenie skali działalności — nawet do około 200 tys. samochodów rocznie.

Porsche Cayenne Coupé E-Hybrid Black Edition (2026)Porsche Cayenne Coupé E-Hybrid Black Edition (2026)
Źródło zdjęć: © WP Autokult
Aleksander Ruciński

W ostatnich latach Porsche stopniowo zwiększało skalę swojej działalnosci. Poprzedni szef marki, Oliver Blume, stawiał na dynamiczny wzrost sprzedaży i rozwój gamy modelowej, co wiązało się również ze zwiększaniem zatrudnienia. Problemy pojawiły się jednak wraz ze słabym popytem na elektryczne modele Porsche oraz spadkiem sprzedaży w USA i Chinach. W efekcie marża zysku operacyjnego firmy spadła w ubiegłym roku do niewiele ponad 1 proc.

Następca Blume'a, Michael Leiters stara się zażegnać kryzys idąc w odwrotnym kierunku. Lekarstwem na problemy ma być ograniczeniem działalności. Porsche już ogłosiło likwidację działu Car-IT, zmniejszając liczbę działów z ośmiu do siedmiu. Najważniejsze zmiany mają jednak dotyczyć produkcji.

Według niemieckiego "Handelsblatt", nowy CEO chce dostosować firmę do rentownego funkcjonowania przy produkcji około 200 tys. aut rocznie. To zaledwie połowa wyniku, w jaki celował Oliver Blume. Dzięki ograniczeniu skali, firma chce osiągnąć marżę operacyjną na poziomie 10–15 proc. jeszcze przed końcem dekady.

Oczywiście plan ma swoje ciemne strony, a jedną z nich będzie redukcja zatrudnienia. "Handelsblatt" donosi, że trwają rozmowy z niemiecką radą pracowników dotyczące cięć kosztów, które mogą szczególnie mocno dotknąć centrum rozwojowe w Weissach. Pracuje tam około 5200 osób, a według nieoficjalnych informacji nawet jedna czwarta stanowisk może zostać zlikwidowana.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE