Znawca diesli, entuzjasta wodoru i wielbiciel Gazoo Racing. Oto Koji Sato, następca Toyody

Kończy się pewna epoka - Akio Toyoda po 14-latach przewodzenia koncernowi Toyoty ustępuje ze stanowiska. Zastąpi go młodszy Koji Sato, dotychczas związany z Lexusem i Gazoo Racing. Kim jest przyszły prezes i czego możemy się po nim spodziewać?

Koji Sato, president of Gazoo Racing Company and president of Lexus International Co., speaks at the Tokyo Auto Salon in Chiba, Japan, on Friday, Jan. 13, 2023. Toyota Motor Corp. made Lexus President Koji Sato chief executive officer, replacing the long-serving Akio Toyoda as the the worlds biggest carmaker navigates the auto industrys once-in-a-generation shift toward electrification and greater automation. Photographer: Kiyoshi Ota/Bloomberg via Getty ImagesKoji Sato będzie nowym prezesem Toyoty
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Aleksander Ruciński

Był rok 1992, gdy 23-letni wówczas Sato zgłosił się do Toyoty dzierżąc w ręku prestiżowy dyplom Uniwersytetu Waseda w Tokio. Jako młody inżynier specjalizujący się w silnikach wysokoprężnych "chciał działać na rzecz społeczeństwa, tworząc przyszłość diesli" - stwierdził w jednym z wywiadów udzielonych "Gazoo". Zapewne nie spodziewał się wtedy, że za trzy dekady diesle będą na cenzurowanym, a on wskoczy na najwyższe stanowisko w firmie.

Dziś jest tu, gdzie jest prawdopodobnie dlatego, że nie miał problemu z dostosowaniem do dynamicznych zmian w świecie motoryzacji. Gdy diesle odeszły do lamusa, równie dobrze odnalazł się w świecie hybryd. Na tyle dobrze, że w 2016 roku został mianowany głównym inżynierem Lexusa.

Krótko po objęciu stanowiska, w rozmowie z "Automotive News Europe" przyznał, że Akio Toyoda powierzył mu misję: "Wprowadź jakąś zmianę" - powiedział. Na efekty nie trzeba było długo czekać - lexusy stały się nie tylko eleganckie, ale i drapieżne. "Jeśli chodzi o eko lub emocje, wybieram emocje" - stwierdził Sato.

Po czterech udanych latach awansował na stanowisko prezesa Lexusa, przy okazji obejmując przywództwo również nad sportową dywizją Toyoty - Gazoo Racing. Nieprzypadkowo, gdyż Sato, tak jak Toyoda, jest zapalonym petrolheadem, który kocha samochody. Prywatnie jeździ suprą, którą odziedziczył po swoim ojcu chrzestnym - czytamy na stronie "Gazoo".

Pasję Sato mogliśmy również podziwiać na klipie ze wspólnych jazd próbnych z Akio Toyodą. Przyszły prezes koncernu, nawet siedząc na fotelu pasażera, nie krył radości ze wspólnej, emocjonującej przejażdżki. Zresztą, zobaczcie sami:

Akio Toyoda podczas konferencji prasowej poświęconej odejściu przyznał zresztą, że miłość, jaką Sato przejawia do samochodów, byłą jednym z powodów mianowania go na następcę. Obaj prezesi są zgodni także w innych kwestiach.

To m.in. chęć poszukiwania alternatywy dla klasycznej elektromobilności, np. w postaci wodoru.

- Nie zastąpimy pojazdów elektrycznych natychmiast, ale dobrze, by ludzie wiedzieli, że istnieją inne opcje, gdy rozwój aut elektrycznych w końcu się zatrzyma - stwierdził kiedyś Sato.

Nigdy nie ukrywał też, że Toyoda jest dla niego kimś w rodzaju mentora.

- To przewodnik uosabiający wizję i filozofię marki - mawiał o swoim szefie. Wiele wskazuje, że gdy go zastąpi, będzie kierował się podobną filozofią i etyką. Zmiany są jednak nieuniknione. Mocno liczy na nie sam Toyoda, co częściowo wyjaśnił podczas konferencji.

Stwierdził, że chciałby, aby Sato "zarządzał firmą tworząc zespół, a nie jednoosobowe show".

- Jak dotąd wykorzystywałem własne umiejętności, by doprowadzić firmę do obecnego punktu, ale myślę, że nie zawsze powinno tak być. Powinien powstać nowy zespół, który połączy swoje mocne strony i wprowadzi Toyotę w kolejny etap - powiedział Toyoda.

1 kwietnia 2023 roku będzie bez wątpienia najważniejszą datą we współczesnej historii Toyoty. Choć obędzie się raczej bez rewolucji, Sato stanie przed niełatwym zadaniem pogodzenia szeroko rozumianej ekologii z emocjami i oczekiwaniami entuzjastów marki. Nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki by spełnił pokładane w nim oczekiwania.

Wybrane dla Ciebie
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀