Reset na torze. Długi sprint do mety po aucie bezpieczeństwa w Le Mans i wielka szansa Polaków
Choć tegoroczny 24-godzinny wyścig w Le Mans nie obfitował w wypadki, to wystarczył jeden, aby zapewnić emocje na maksymalnym poziomie. Ponad godzinę zawodnicy jechali za samochodem bezpieczeństwa, co zbiło stawkę i zapewniło walkę o zwycięstwa we wszystkich trzech klasach. Przed wielką szansą stoi zarówno polski zespół Inter Europol Competition w LMP2, jak i Robert Kubica w Ferrari.
Już można powiedzieć, że wyścig w Le Mans w 2026 r. zostanie zapamiętany jako jeden ze spokojniejszych, jeśli chodzi o niespodziewane zdarzenia na torze. Wśród Hypercarów awarie zaliczyły Cadillac, Genesis, Ferrari i BMW. Ale za wyjątkiem amerykańskiego samochodu, nie były to auta, które walczyły o zwycięstwo. Trzęsienie ziemi jednak w końcu musiało nastąpić.
Porsche #91 na wyjściu z pierwszej szykany na prostej les Hunaudières ze sporą siłą uderzyło w bandę, uszkadzając ustawione tam opony. W efekcie na ok. godzinę na torze pojawiły się samochody bezpieczeństwa. To pozwoliło zbić stawkę w każdej kategorii i niejako zresetować walkę o zwycięstwo.
Wśród Hypercarów na czele znalazły się Cadillac #12, dwie Toyoty #8 oraz #7 i BMW #20. W niewielkiej odległości za nimi podąża Ferrari #83. To ostatnie to zwycięska ekipa z zeszłego roku, w której najmocniejszymi filarami są Robert Kubica i Yifei Ye. Po zajęciu miejsca za kierownicą Polak, podobnie jak w nocy, imponująco podkręcił tempo i pokazuje, że nie rezygnuje z walki wyższe pozycje.
Dla polskich kibiców kluczowe było też zbicie stawki w LMP2. Samochody naszej ekipy Inter Europol Competition są na 1. (załoga #343) i 2. (załoga #43) miejscu po tym jak Duqueine Team z numerem #30, z którym toczyły bój niemal od początku wyścigu, miał awarię hamulców, która wyeliminowała go z dalszej walki.
Samochód bezpieczeństwa oczywiście wpłynął też na walkę w klasie GT3, gdzie aktualna trójka liderów to Aston Martin #23, Corvette #33 i Aston Martin #27, ale zaraz za nimi jedzie Lexus #78, który od początku wyścigu walczy w czołówce.
Ostatnie godziny wyścigu. Zapowiadają się bardzo emocjonująco i nadal trudno wskazać zwycięzców w każdej z trzech klas.