Gdy przez wiele dni utrzymują się upały, samochody zaparkowane pod gołym niebem są narażone na stałe działanie promieni słonecznych. W takich warunkach cierpi nie tylko lakier czy wnętrze, lecz także ogumienie. Choć zasłanianie kół kartonem albo specjalną osłoną może wydawać się przesadą, w praktyce to rozwiązanie ma konkretne uzasadnienie — szczególnie w przypadku kamperów, przyczep kempingowych oraz aut pozostawianych na dłużej w jednym miejscu.
Głównym zagrożeniem dla opon są promienie UV oraz wysoka temperatura. Długotrwała ekspozycja na słońce przyspiesza proces starzenia się gumy i prowadzi do jej degradacji. Materiał traci elastyczność, mogą pojawiać się mikropęknięcia, a parametry jezdne stopniowo się pogarszają. W efekcie ogumienie szybciej się starzeje i wymaga wcześniejszej wymiany.
Najbardziej narażone są pojazdy używane sporadycznie — kampery, przyczepy, samochody klasyczne czy sezonowe — które stoją "pod chmurką". Warto pamiętać, że opony niezamontowane na aucie zaleca się przechowywać w chłodnym i zacienionym miejscu. Latem, gdy są założone na felgi i stoją w pełnym słońcu, mają do czynienia z warunkami dokładnie odwrotnymi.
W takich sytuacjach nawet proste zabezpieczenie może przynieść wymierne efekty. Pokrowce na koła, maty, a nawet zwykły karton oparty o bok auta ograniczają bezpośrednie działanie promieni słonecznych. To może przełożyć się na dłuższą żywotność opon i odsunąć w czasie kosztowną wymianę.
Koszt podstawowych osłon jest niewielki, a potencjalne korzyści realne. Kierowcy z południa Europy oraz ze Stanów Zjednoczonych od dawna traktują takie zabezpieczenie jako standard w sezonie letnim. Warto więc rozważyć podobne rozwiązanie, jeśli zależy nam na tym, by ogumienie jak najdłużej zachowało swoje właściwości i sprawność, szczególnie że upały z temperaturami przekraczającymi 35 stopni Celsjusza przestają być u nas rzadkością.