Przywożą mniej aut. Polacy mają nowe źródło
Styczeń odznaczył się na rynku wtórnym najniższą od 16 lat liczbą używanych samochodów sprowadzonych do kraju z zagranicy. Według ekspertów przyczyną takiej zmiany jest przede wszystkim oferta motoryzacyjnych marek z Chin.
W styczniu 2026 r. import używanych samochodów z innych państw zamknął się liczbą 64, tys. pojazdów, co stanowi spadek o 16 proc. względem stycznia 2025 r. i jest najniższym wynikiem od trzech lat – informuje "Puls Biznesu". Zmiany dotyczą też struktury wiekowej przywożonych aut. Najmocniej, bo o niemal 21 proc., spadł import aut liczących sobie od 6 do 10 lat. Z kolei jedyną grupą, w której odnotowano wzrost – o 1 proc. – były samochody nie mające jeszcze dwóch lat.
Zdaniem cytowanego przez Polską Agencję Prasową Wojciecha Drzewieckiego, prezesa Instytutu Badań motoryzacyjnych Samar, spadek importu ma kilka przyczyn. Coraz bogatsza oferta chińskich marek sprawia, że część prywatnych nabywców zamiast szukać używanego pojazdu udaje się do salonu jednego z dalekowschodnich producentów.
Do zakupu starszego auta negatywnie może nastawiać również utworzenie w Krakowie strefy czystego transportu oraz zapowiedzi wprowadzenia podobnego rozwiązania w innych miastach. Tu trzeba nadmienić, że zarówno w Krakowie, jak i w Warszawie nie trzeba mieć niemal nowego auta, by wjechać do strefy. Jeśli jest to auto benzynowe, może być całkiem wiekowe.
Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego spadek w imporcie może mieć też związek ze wzrostem popularności używanych aut poleasingowych na rynku wtórnym. Wielu kierowców woli sięgnąć po samochód nawet z większym przebiegiem, ale pochodzący z Polski i pełną dokumentacją eksploatacyjną.
Jak informuje "PB", 52 proc. używanych samochodów z importu zarejestrowanych w styczniu 2026 r. pochodziło z Niemiec. Na kolejnych miejscach znalazły się Francja, USA i Belgia.