Opancerzony Mercedes-AMG G500 4x4² to forteca na kołach

Czy Mercedes-AMG G500 4x4² może być jeszcze bardziej ekstremalnym autem? Oczywiście - najlepszym przykładem jest prezentowany projekt stworzony przez niemiecką firmę Gruma. Opancerzona terenówka z mocnym silnikiem to idealny środek transportu dla zamożnych VIP-ów, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Wóz bojowy dla każdego, kto dysponuje odpowiednią sumą pieniędzy.Wóz bojowy dla każdego, kto dysponuje odpowiednią sumą pieniędzy.
Źródło zdjęć: © mat.prasowe
Aleksander Ruciński

Wbrew pozorom opancerzone auta cieszą się sporą popularnością nie tylko wśród głów państw, czy rządowych oficjeli, ale również i osób prywatnych - szczególnie tych z Chin, Rosji, czy Półwyspu Arabskiego. Dzieło specjalistów z firmy Gruma powinno idealnie trafić w gusta tamtejszych klientów. To prawdziwa forteca na kołach, na której ostrzał z karabinu, czy mina przeciwpiechotna nie robi żadnego wrażenia.

Pod maską terenowego Mercedesa pracuje 4-litrowy silnik V8, który w wariancie G500 generuje 422 KM. Mogłoby się wydawać, że to całkiem sporo. Nietrudno jednak domyślić się, że dodatkowa masa wynikająca z zastosowania grubych, stalowych paneli i wzmocnień oraz pancernych szyb znacząco wpłynęła na pogorszenie osiągów.

Bezpieczny charakter nie oznacza jednak rezygnacji z luksusu. Kabina wykończona skórą, alkantarą i włóknem węglowym nie różni się od fabrycznego wnętrza modelu G500 4x4². Większość pasażerów poczuje się w niej naprawdę dobrze. Niestety nie można powiedzieć tego samego o nadwoziu, które swoim wyglądem przypomina teraz raczej typowy wóz bojowy niż kultową "gelendę".

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© mat.prasowe

Cóż, bezpieczeństwo wymaga wyrzeczeń, choć coś nam mówi, że taka prezencja przypadnie do gustu większości potencjalnych klientów. Ci będą musieli wyłożyć naprawdę niemałą sumę. Dokładna cena nie jest znana. Biorąc jednak pod uwagę, że już seryjny G500 4x4² w dniu premiery kosztował ponad 1 mln złotych, tanio nie będzie.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/9] Źródło zdjęć: |
Wybrane dla Ciebie
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟