Samochód od komornika. Sprytni mogą zbić cenę auta o połowę

Szukasz czterech kółek z okazyjną ceną? Interesującym miejscem do poszukiwania takich pojazdów są licytacje komornicze. Niekiedy trafiają się tam bardzo atrakcyjne oferty, dzięki którym można zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. Przy odrobinie sprytu da się obniżyć cenę auta nawet o połowę.

Największą okazją są samochody flotowe bankrutujących firmNajwiększą okazją są samochody flotowe bankrutujących firm
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jakub Porzycki
Mateusz Lubczański

Jest okazja, jest ryzyko

Range Rover z 2012 r. wyceniony na 223 tys. zł wystawiony za 167 tys. zł, Citroen C4 1.6 HDi warty 15 tys. zł z ceną startową 11,25 tys. zł, Ford Mondeo z 2011 r. wyceniony na 28 tys. zł od 21 tys. zł czy Audi A6 z 2005 r. warte 28 tys. zł dostępne już od 14 tys. zł. To tylko część ofert czekających na uczestników licytacji komorniczych organizowanych regularnie.

Takich okazji warto szukać w internetowym serwisie Krajowej Rady Komorniczej. Najczęściej jednak nie opłaca się jechać na licytację oddaloną o setki kilometrów, ponieważ ogłoszenia zwykle zawierają bardzo ograniczone informacje o stanie pojazdu.

Zdarza się również, że w treści pojawiają się błędy, nawet dotyczące modelu samochodu. Przeważnie brakuje danych o przebiegu, wyposażeniu czy wersji silnika.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że auto można obejrzeć zazwyczaj dopiero w dniu licytacji. Wcześniejsze oględziny wymagają zgody komornika. Przed udziałem warto też skontaktować się z kancelarią i upewnić, że licytacja faktycznie się odbędzie. Nierzadko właściciel pojazdu spłaca zadłużenie w ostatniej chwili, aby uniknąć utraty samochodu.

Jeśli jednak uda się przebrnąć przez te przeszkody, można kupić auto za bardzo atrakcyjną kwotę. Podczas pierwszej licytacji cena wywoławcza wynosi zazwyczaj 75 proc. oszacowanej wartości pojazdu, określanej najczęściej przez rzeczoznawcę na podstawie tabel Eurotaxu. Gdy auto nie znajdzie nabywcy, organizowana jest druga licytacja.

W jej przypadku cena startowa spada już do połowy wartości samochodu. Dlatego osoby zainteresowane zakupem, które podczas pierwszego terminu nie mają konkurencji, czasem celowo rezygnują i czekają na kolejną licytację, by kupić pojazd jeszcze taniej.

Jak wygląda zakup?

Aby wziąć udział w licytacji, trzeba wpłacić rękojmię w wysokości co najmniej 10 proc. wartości oszacowanego pojazdu. Należy dokładnie sprawdzić w ogłoszeniu termin zaksięgowania tej wpłaty.

Najczęściej pieniądze muszą wpłynąć w dniu licytacji, choć zdarza się, że wymagane jest wcześniejsze dokonanie wpłaty. Osoba wygrywająca przetarg płaci za samochód kwotę pomniejszoną o wpłaconą wcześniej rękojmię. Pozostali uczestnicy otrzymują zwrot swoich środków.

Istotne jest również to, że na opłacenie wylicytowanego auta jest bardzo mało czasu. Zwycięzca musi uregulować należność najpóźniej do godziny 12 następnego dnia. Brak terminowej wpłaty oznacza utratę rękojmi oraz wykluczenie z kolejnych licytacji.

W momencie przybicia dochodzi do sprzedaży pojazdu. Zarówno dłużnik, czyli poprzedni właściciel auta, jak i wierzyciel mogą jednak w ciągu siedmiu dni złożyć do sądu skargę dotyczącą przebiegu licytacji. W efekcie sąd może nie zatwierdzić sprzedaży.

Tego typu skarga może zostać wniesiona wyłącznie w określonych sytuacjach, np. przy zaniżeniu ceny minimalnej lub nieprawidłowościach proceduralnych. W takim przypadku wpłacona kwota podlega zwrotowi. Jeśli sąd nie rozpatrzy skargi w ciągu dwóch tygodni, kupujący ma jeszcze tydzień na rezygnację z zakupu i odzyskanie pieniędzy.

Co po zakupie?

Osoba, która kupi samochód na licytacji komorniczej, staje się jego właścicielem bez obciążeń. Oznacza to, że nikt nie może później domagać się od niej dodatkowych opłat związanych np. z wcześniejszymi długami zabezpieczonymi na aucie. Trzeba jednak pamiętać, że kupującemu nie przysługuje rękojmia za ewentualne wady pojazdu. Dlatego przed licytacją warto dokładnie sprawdzić stan techniczny samochodu.

Problem może pojawić się jedynie wtedy, gdy okaże się, że auto pochodzi z kradzieży. W takiej sytuacji policja może je odebrać, chyba że zastosowanie znajdą przepisy chroniące nabywcę działającego w dobrej wierze.

Przepisy przewidują, że wydział komunikacji powinien zarejestrować pojazd kupiony na licytacji nawet przy braku części dokumentów, np. dowodu rejestracyjnego. Komornik wydaje bowiem zaświadczenie o zakupie auta w drodze licytacji oraz protokół z jej przebiegu. Dokumenty te należy przedstawić podczas rejestracji.

Jeśli samochód nie posiada karty pojazdu lub dowodu rejestracyjnego, odpowiednia informacja powinna znaleźć się w protokole. W praktyce urzędy czasami początkowo odmawiają rejestracji niekompletnego pojazdu, jednak ostatecznie przepisy stoją po stronie nabywcy.

Licytacje komornicze mogą być sposobem na zakup samochodu znacznie poniżej ceny rynkowej. Nie jest to jednak rozwiązanie dla każdego. Najlepiej odnajdą się w nim osoby potrafiące samodzielnie ocenić stan techniczny auta. To także opcja dla cierpliwych — znalezienie odpowiedniego modelu w dobrym stanie może zająć sporo czasu.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE