Indie znacząco obniżą cła na europejskie samochody. To duża szansa dla branży
Unia Europejska i Indie pracują nad umową o wolnym handlu, przewidującą obustronne ulgi celne. Zgodnie z założeniami, Indie mają stopniowo obniżać cła na auta z Europy.
- UE i Indie zapisują się dziś w historii, pogłębiając partnerstwo między największymi demokracjami świata - powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen, która we wtorek wzięła udział w szczycie UE-Indie w Delhi wraz z premierem Indii Narendrą Modim. - Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 miliardów ludzi, co przyniesie korzyści gospodarcze obu stronom. Daliśmy światu sygnał, że współpraca oparta na zasadach wciąż przynosi znakomite rezultaty - podkreśliła.
Zdaniem KE umowa przyniesie największą liberalizację, jaką Indie kiedykolwiek wprowadziły w handlu z innym państwem. Wynegocjowana obniżka ceł obejmuje aż 97 proc. produktów sprowadzanych z UE do Indii, w tym samochody dotychczas objęte aż 110-procentowym cłem.
Na mocy porozumienia Indie mają stopniowo obniżać cła na europejskie auta do poziomu 10 proc., a taryfy na podzespoły samochodowe powinny zostać całkowicie zniesione w okresie do 10 lat. To duża szansa dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, który de facto zyska nowy rynek zbytu.
Pęczniejąca ziemia. To nagranie z Indii pobija Internet
Znaczące obniżenie ceł może wzmocnić pozycję takich producentów jak Volkswagen, Renault czy Stellantis, ale również marek premium w postaci BMW czy Mercedesa. Są oni obecni w Indiach już teraz, ale ich udział w tamtejszym rynku nie przekracza 4 proc. Spośród 4,4 mln aut sprzedawanych rocznie, zdecydowana większość to produkty Suzuki, Mahindry i Taty.
Jak informuje PAP, zakończenie negocjacji nie oznacza przyjęcia umowy. Tekst wymaga weryfikacji prawnej i tłumaczenia na wszystkie języki urzędowe UE. Dopiero wówczas KE będzie mogła przedstawić państwom członkowskim i Parlamentowi Europejskiemu wniosek w sprawie podpisania i zawarcia umowy. Porozumienie będzie mogło wejść w życie po ratyfikacji przez Indie.