Mandat dostał co drugi kierowca. Prawdziwa plaga na drogach
Dolnośląscy policjanci mieli bardzo pracowity weekend. W ramach akcji "Prędkość" ujawnili blisko 2900 wykroczeń. Doszło do 252 (!) zdarzeń drogowych.
Od piątku 23 stycznia do niedzieli 25 stycznia 2026 roku, na terenie całego Dolnego Śląska policjanci ruchu drogowego przeprowadzili wzmożone działania prewencyjno – kontrolne.
Skontrolowano 4457 pojazdów mechanicznych i ujawniono 2898 wykroczeń w ruchu drogowym. Gdy odliczymy pouczenia okaże się, że ponad połowa kontroli (2323) skończyła się mandatem. Łatwo więc dojść do wniosku, że zbyt szybka jazda to prawdziwa plaga polskich dróg.
Fiat Grande Panda z bliska. Zabawny, wygodny i plastikowy
23 kierowców pożegnało się na trzy miesiące z prawem jazdy ze względu na przekroczenie prędkości o 50 km/h. "Rekordzistą" był użytkownik BMW, który na podwrocławskim odcinku autostrady gnał ponad 200 km/h. Został uchwycony przez wideorejestrator nieoznakowanego radiowozu. Skończyło się na mandacie, choć policja mówi o skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniu.
Policja chwali się również nieoznakowanym radiowozem. Na Dolnym Śląsku jest to np. Cupra Leon Sportstourer VZ o mocy 333 KM czy BMW serii 3. Poznać je można np. po dodatkowej antenie na dachu.