Mały hołd dla Hondy bo im się należy
Kilkanaście lat temu usłyszałem pewną anegdotę na temat Rolls-Royce’a, że niby Brytyjczycy nie stosowali pewnych rozwiązań technicznych, które nie zostały jeszcze wystarczająco sprawdzone przez innych producentów. Dotyczyło to takich „nowinek” jak poduszka powietrzna czy system ABS oraz ESP. Było to jeszcze przed przejęciem firmy przez BMW. Oczywiście wszystko zmieniło się pod zarządem BMW i dlatego w zeszłym roku można było ukraść Rollsa mając do dyspozycji laptop i odpowiednią wiedzę. Jest jednak inna marka, która wciąż stosuje się do podobnej, choć nieco innej zasady. Ma też zasady, których nie stosuje nikt i dlatego łatwiej przewidzieć przyszłość motoryzacji.