Citroën C5 2.0 HDI 160 Exclusive Hydroactive - niewątpliwie francuski [test autokult.pl]
Gdy debiutowała C5, Francuzi promowali ją spotem reklamowym kipiącym od niemieckich bratwurstów, niemieckich facetów z von przed nazwiskiem, niemieckich kobiet, niemieckich krajobrazów, niemieckich ulic i knajp. Hasło brzmiało: Unmistakeably German (niewątpliwie niemiecki). Co za potwarz. Rozumiem, że Citroën chciał puścić oko do wszystkich klientów z Niemiec i zasugerować, że może czas zostawić Opla i Volkswagena i przesiąść się do francuza, ale reklamując go jako auto niemieckie, schował do kieszeni największy atut.