WAŻNE
TERAZ

Głównym wygranym ataku na Iran jest Rosja? "Zobaczymy deficyt broni"

Alfa Romeo stworzyła to V10 dla Formuły 1. Trafiło do ProCara, a teraz może być twoje

620 KM mocy, 3,5 litra pojemności i 10 cylindrów w układzie widlastym. Tak w skrócie można opisać wyjątkowy silnik, który został wystawiony na sprzedaż w Wielkiej Brytanii. To jednostka stworzona z myślą o Formule 1, zachowana w idealnym stanie i z ciekawą historią. Jacyś chętni?

To kultowy silnik, który może zyskiwać na wartościTo kultowy silnik, który może zyskiwać na wartości
Źródło zdjęć: © fot. collectingcars.com
Aleksander Ruciński

Nie wszyscy wiedzą, że Alfa Romeo, która dziś jest cieniem dawnej świetności, zaprojektowała wiele silników wykorzystywanych w motorsporcie. Jednym z nich było 3,5-litrowe V10, które w latach 80. miało trafić do bolidów Ligiera startujących w zawodach Formuły 1.

Ostatecznie jednak obie firmy się nie dogadały i silnik o kodowym oznaczeniu V1035 nie zabłysnął na światowych torach. Nie zmienia to jednak faktu, że został zbudowany zgodnie z ówczesnymi przepisami i wytycznymi obowiązującymi w Formule 1, co bez wątpienia nadaje mu historycznej wartości.

Oficjalnie powstało tylko 15 egzemplarzy, z czego co najmniej jeden znalazł zastosowanie w niesamowitym projekcie, jakim była Alfa Romeo 164 ProCar. Auto wyglądało jak sedan na sterydach, a pod poważnym nadwoziem skrywało technologię zarezerwowaną dla Formuły 1. Więcej o tym cudzie na kołach możecie przeczytać w obszernym tekście Filipa Bulińskiego.

Silnik V10 z Alfy Romeo ProCar
Silnik V10 z Alfy Romeo ProCar © fot. collectingcars.com

Jeden z kultowych silników może teraz stać się własnością każdego, kto dysponuje odpowiednią sumą pieniędzy. Jednostka została wystawiona na sprzedaż w brytyjskim Bramham. Sprzedawca zaręcza o idealnym stanie potwierdzonym odpowiednimi badaniami.

W momencie pisania tego tekstu (30 czerwca 2021) najwyższa proponowana oferta oscylowała w granicach 4800 funtów. Koniec aukcji zaplanowano na piątek, 2 lipca. Jaką kwotę obstawiacie?

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯