Cała prawda o brytyjskich samochodach - rozmowa z Mariuszem Stanisławskim, właścicielem serwisu British Cars
Choć brytyjska motoryzacja to kawał pięknej historii i masa wielkich osiągnięć, wciąż pozostaje nieco tajemnicza. Boimy się samochodów z Anglii, mechanicy umywają ręce, a obiegowe opinie mówią, że to auta drogie w eksploatacji i awaryjne. Warsztaty specjalizujące się w naprawach Jaguarów czy Roverów można policzyć na palcach jednej ręki, a odnalezienie prawdziwego fachowca, który rzeczywiście potrafi się nimi zająć jest niezwykle trudne. Czy należy się bać brytyjskich samochodów, czy warto je kupować, jak eksploatować i czy naprawdę są drogie i awaryjne? O Land Roverach, Roverach, MG, MINI i Jaguarach, a także o swojej pracy opowiada nam Mariusz Stanisławski, właściciel serwisu Britisch Cars.