W środę 19 lutego policyjna akcja "Smog". Na celowniku starsze diesle

Utrata dowodu rejestracyjnego i konieczność wykonania drogich napraw – takie konsekwencje mogą spotkać kierowców, którzy wpadną w sidła policji podczas akcji "Smog". Uwagę funkcjonariuszy będzie przyciągał dym wydobywający się z rur wydechowych.

Policja musi naprawiać system kontroli pojazdów. Wiele z aut, których dowody zatrzymują funkcjonariusze, nie powinno dostać pieczątki na stacji diagnostycznejPolicja musi naprawiać system kontroli pojazdów. Wiele z aut, których dowody zatrzymują funkcjonariusze, nie powinno dostać pieczątki na stacji diagnostycznej
Źródło zdjęć: © Policja
Tomasz Budzik

Komenda Główna Policji na środę 19 lutego zapowiedziała ogólnopolską akcję pod kryptonimem "Smog". W ruch pójdą mobilne analizatory spalin i dymomierze. Te pierwsze wykorzystywane są w przypadku aut benzynowych, drugimi zaś sprawdza się diesle. Zatrzymani kierowcy będą proszeni o podniesienie obrotów silnika i utrzymywanie ich przez kilkadziesiąt sekund na wystarczającym do przeprowadzenia czynności pułapie. W tym czasie policyjne urządzenia będą sprawdzać, czy pojazd nie łamie przepisów ruchu drogowego, nadmiernie zanieczyszczając powietrze.

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości policjanci zatrzymają dowód rejestracyjny pojazdu. Obecnie procedura ta nie polega już na fizycznym odebraniu dokumentu. Jest wirtualna. Policjant dokonuje odpowiedniego wpisu w Centralnej Ewidencji Pojazdów i każdy funkcjonariusz, który później kontrolowałby pojazd, musiałby go zobaczyć. By usunąć wpis, trzeba naprawić samochód, a następnie udać się na stację diagnostyczną, gdzie auto ponownie zostanie poddane sprawdzeniu. Jeśli wszystko będzie w porządku, z zaświadczeniem od diagnosty należy pojawić się na policji lub w starostwie.

Kto powinien obawiać się policyjnej akcji "Smog"? Funkcjonariuszom mogą podpaść właściciele samochodów wysokoprężnych z niesprawnym układem wtryskowym czy posiadacze aut benzynowych, w których ingerencji wymaga katalizator czy sonda lambda. W takich przypadkach doprowadzenie pojazdu do nienagannego stanu może pochłonąć znaczne kwoty. Rachunek od mechanika na kilka tysięcy złotych nie będzie zaskoczeniem.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Poczuli oddech Chińczyków na plecach. Miejski SUV już za 85 300 zł
Poczuli oddech Chińczyków na plecach. Miejski SUV już za 85 300 zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
Naprawią "fale Dunaju" - najgorszą autostradę w Polsce
Naprawią "fale Dunaju" - najgorszą autostradę w Polsce
Ford zapowiada nowe modele dla Europy. Trafią na rynek już niebawem
Ford zapowiada nowe modele dla Europy. Trafią na rynek już niebawem
Będą obowiązkowe szkolenia dla kierowców. Wiadomo, ile mają trwać
Będą obowiązkowe szkolenia dla kierowców. Wiadomo, ile mają trwać
Ukryta funkcja pasa. Wiesz, do czego jeszcze służy klamra?
Ukryta funkcja pasa. Wiesz, do czego jeszcze służy klamra?
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Michał Kościuszko nowym ambasadorem Audi w Polsce
Michał Kościuszko nowym ambasadorem Audi w Polsce
Aston Martin zwolni 20 proc. załogi. Znamy powody
Aston Martin zwolni 20 proc. załogi. Znamy powody
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀