Używany Opel Meriva I (2003-2010) – poradnik kupującego

Samochody używaneOpelUżywany Opel Meriva I (2003-2010) – poradnik kupującego02.02.2016 06:52
Opel Meriva I
Opel Meriva I
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel

Dziś zaprezentujemy wam samochód używany, który zapoczątkował ponad 10 lat temu nowy segment w Europie. Auto technicznie bardzo podobne do Corsy, ale z walorami przemawiającymi właśnie za nim, a nie za popularnym autem Opla z segmentu B.

Opel Meriva I – historia w pigułce

2003 r. – rozpoczęcie sprzedaży

2005 r. - facelifting nadwozia i wnętrza, dołączenie do gamy wersji OPC, wymiana niektórych silników, debiut jednostki 1.3 CDTI

2010 r. – zakończenie sprzedaży i debiut następcy

Opel Meriva po liftingu
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel
Opel Meriva po liftingu

Charakterystyka i budowa

W 2003 roku segment małych, miejskich minivanów, a raczej mikrovanów, w Europie praktycznie nie istniał. Debiutujący wówczas Opel Meriva był innowacyjny. Producent z Rüsselsheim zaskoczył nie po raz pierwszy koncepcją aranżacji wnętrza tak pomysłową, że nawet dziś byśmy ją chwalili. Ochrzczona nazwą FlexSpace zamienia skromne autko segmentu B w prawdziwie rodzinnego, funkcjonalnego minivana o nieprzeciętnej przestronności.

Umożliwia przekształcenie tylnego przedziału pasażerskiego i bagażowego w jeden duży bagażnik z płaską podłogą o pojemności 1410 litrów. Standardowa pojemność bagażnika to minimum 350 litrów, co i tak jest dużą wartością. Fotele drugiego rzędu tworzą trzyczęściową kanapę. Siedzenia zewnętrzne można przesuwać zarówno wzdłużnie, jak i na boki po złożeniu środkowego. Wszystkie trzy chowają się w podłodze tak, jak w Zafirze. Złożyć można również oparcie fotela pasażera z przodu dzięki czemu Merivą przewieziemy długie przedmioty.

Opel Meriva I
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel
Opel Meriva I

Technicznie samochód bazuje na podzespołach Opla Corsy C z silnikami, przekładniami, płytą podłogową i zawieszeniem włącznie. Za prowadzenie przednich kół odpowiadają kolumny MacPhersona, tylne łączy belka skrętna na sprężynach i amortyzatorach montowanych oddzielnie.

W aucie zastosowano taki sam układ kierowniczy z przekładnią wspomaganą elektrycznie. Kokpit jest niemal identyczny jak w Corsie, natomiast dzięki dłuższemu o 140 mm rozstawowi osi i wyższemu nadwoziu przestrzeni dla pasażerów jest prawie tyle ile w Astrze H.

Silniki

W Oplu Merivie wbrew pozorom stosowano nie tylko małe jednostki napędowe, a w okresie wielkiego boomu na diesle również i takich silników nie zabrakło. Podstawowe benzyniaki to 1.4 16V (90 KM) i 1.6 8V lub 16V (87-105 KM), a także duży silnik 1.8 16V (125 KM). Wersja OPC jest napędzana doładowanym motorem 1.6 o mocy 180 KM.

Diesle stanowiły silniki starszej generacji od Isuzu 1.7 DTI (75 KM) oraz młodsze 1.7 CDTI (101 i 125 KM) i silnik Fiata 1.3 CDTI.

Silnik 1.4 16V Twinport - moc 90 KM, dobra elastyczność, dopracowana konstrukcja i łańcuch rozrządu. To nasz typ.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel
Silnik 1.4 16V Twinport - moc 90 KM, dobra elastyczność, dopracowana konstrukcja i łańcuch rozrządu. To nasz typ.

Jako że Meriva jest samochodem niedużym, doskonale sprawdza się już podstawowa jednostka benzynowa 1.4, a osoby szukające więcej wigoru mogą zdecydować się na jeden z silników 1.6 o mocy 101 lub 105 KM. Jednostka 1.8 nie jest zbyt popularna, ale zapewnia już dużą moc 125 KM, tylko potrzebuje też sporo paliwa.

Odmianę OPC pozostawiamy bez komentarza. Generalnie najbardziej godnym polecenia benzyniakiem jest 1.4 16V Twinport (90 KM), sprzedawany również oficjalnie z instalacją LPG. Z diesli polecamy 1.3 CDTI ze względu na dopracowaną konstrukcję i szybkie rozgrzewanie się, co ma znaczenie w mieście. Jednak w trasie ten silnik się nie sprawdzi, więc zalecamy go głównie do jazdy codziennej i miejskiej. Na dłuższe wyjazdy lepszą propozycją będzie któryś z motorów 1.7 CDTI.

Polecany silnik benzynowy: 1.4 16 V Twinport o mocy 90 KM idealnie sprawdza się w mieście i daje sobie radę z samochodem w trasie,

Polecany silnik Diesla: 1.3 CDTI o mocy 75 KM średnio radzi sobie z rozpędzaniem, ale to nowoczesna i bardzo oszczędna konstrukcja, wystarczająco trwała i dobrze znosząca jazdę miejską.

Co się psuje?

Opel Meriva nie zasłynął ze szczególnej niezawodności. Samochód niby technicznie bliźniaczy z Corsą C, ale boryka się z wieloma usterkami, głównie drobiazgami elektrycznymi. Można nawet odnieść wrażenie, że auto zostało zbudowane naprędce.

Psują się mechanizmy wycieraczek i osprzęt elektryczny silników. Jakość elementów wnętrza pozostawia po latach eksploatacji trochę do życzenia, a na nadwoziu pojawiają się drobne wykwity korozji. Lepiej wykonano samochody po liftingu.

Opel Meriva I
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel
Opel Meriva I

Gorzej jest z podwoziem, które może być nieco poważniej skorodowane, co dotyczy głównie fragmentów, do których mocuje się zawieszenie. Za to układ jezdny jest niezwykle trwały, a przy tym tani w naprawach. Niektórych śrub po prostu nie da się odkręcić – po bardzo długiej eksploatacji są odkręcane po raz pierwszy. W przednim wahaczu można wymienić każdy element, natomiast belka tylna praktycznie nie wymaga obsługi.

Tak jak opinie o zawieszeniu są bardzo dobre, tak o układzie kierowniczym już nie. Niezbyt trwała jest przekładnia kierownicza, która łapie luzy już przy przebiegach rzędu 150-200 tys. km. Co gorsza, dochodzi do awarii elektrycznego wspomagania. Nie jest to element tani, więc użytkownicy ratują się częściami używanymi, co oczywiście skutkuje szybszym zużyciem. Kolejnym problemem podwozia są często zaniedbane elementy układu hamulcowego.

Pisanie o zapiekających się zaciskach byłoby o tyle niesprawiedliwe, że w autach należycie obsługiwanych nie ma tego problemu, natomiast tanie naprawy polegające na ekspresowej wymianie klocków i pobraniu opłaty to już realna przyczyna tego problemu. Po zakupie auta, przy pierwszej wymianie jakichkolwiek elementów układu najlepiej przeprowadzić generalny przegląd wraz z odświeżeniem zacisków.

Jednostki benzynowe o pojemności powyżej 1,4 litra cierpią na wycieki oleju oraz jego nadmierne zużycie, a także awarie układu EGR, czujników czy sterowników. W samochodach z początku produkcji nie zawsze silniki te pracują równo i tak jak by się tego oczekiwało, ale drugą stroną medalu jest ich ogólna trwałość i odporność na zaniedbania.

Przywrócenie ich do ładu nie jest drogie tak jak to bywa w przypadku diesli. Zarówno silnik 1.6 jak i 1.8 są bardziej dynamiczne od 1.4 (pomijając 1.6 8V), ale też mniej ekonomiczne. Polecamy je osobom, które szukają większej mocy, koniecznie wytworzonej ze spalania benzyny. Natomiast generalnie proponujemy motor 1.4, który jest lepiej dopracowany.

Opel Meriva I
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel
Opel Meriva I

W dieslach 1.7 DTI oraz CDTI pojawia się trochę problemów z układem wtryskowym, szczególnie z pompą paliwa i wtryskową oraz jej sterownikiem. Tu można mieć dylemat. Starsze diesle DTI są uznawane za trwalsze, ale mają większe przebiegi niż nieco bardziej kłopotliwe pod tym względem jednostki CDTI. Tu trzeba się liczyć ze zdecydowanie wyższymi kosztami napraw.

Tak czy inaczej, użytkownicy sobie z tym radzą, a mechanicy doskonale znają oba silniki. Problemy mogą sprawiać wersje z filtrem cząstek stałych. Meriva to z założenia jednak auto miejskie, zatem nie należy się spodziewać dużej trwałości tego elementu. Nagminnie awarii ulegają zanieczyszczone zawory EGR, niezależnie od sposobu eksploatacji. Trzeba je wymienić, bo czyszczenie nie daje trwałego efektu.

Zdecydowanie bardziej polecamy dość słaby silnik 1.3 CDTI. Nie jest to jednostka bez wad, ale przy odpowiedniej dbałości odwdzięczy się naprawdę żywotnością i niskimi kosztami eksploatacji. Rzadko dochodzi do awarii układu zasilania, a awarie elektroniki są w zasadzie niespotykane. Choć to konstrukcja nowoczesna, oparta o wtrysk Common Rail to jednak tania w naprawach, ponieważ stosowano w niej proste elementy.

Trzeba natomiast dobrze pilnować stanu oleju silnikowego, ponieważ mała pojemność układu smarowania naraża jednostkę na zatarcie już przy niedużym ubytku. Szwankują także zawory EGR, ale nie są bardzo drogie (ok. 500 zł).

Opel Meriva I
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Opel
Opel Meriva I

Na koniec warto wspomnieć o skrzyniach biegów, z których manualne mają szybko zużywający się mechanizm zmiany przełożeń, natomiast automaty Easytronic są niewygodne w codziennej jeździe i jeszcze bardziej awaryjne. Tyle tylko, że jeżeli bieg zatnie się w manualu, to można czasami kontynuować jazdę. W automacie będzie to niemożliwe. W wersjach z dieslami 1.3 CDTI trzeba uważać na sprzęgło i koło dwumasowe. Nie są to elementy bardzo trwałe, za to dość tanie.

Ceny części, ich dostępność i koszty eksploatacji

Choć Opel Meriva jest samochodem przeciętnie niezawodnym, to i tak dość tanim w eksploatacji. Niektóre naprawy będą drogie, szczególnie te związane z dieslami czy przekładniami kierowniczymi, ale też nie należy się ich spodziewać co chwila.

Problem w tym, że diesle potrafią odmówić posłuszeństwa w najgorszym momencie, choć często przez drobiazgi. Benzyniaki mogą mieć więcej drobnych awarii, z którymi da się długo jeździć. Dostępność części do Opla i łatwość serwisowania to oczywiście ogromny plus tego samochodu.

Sytuacja rynkowa

Na rynku wtórnym jest bardzo dużo tych samochodów, więc wybór jest spory. Przewagę mają auta z silnikami benzynowymi. Podczas poszukiwania Merivy dla siebie, warto zwrócić uwagę na to, czy wyposażenie obejmuje klimatyzację. Nie ma znaczenia pochodzenie egzemplarza, sprowadzone auta są lepiej wyposażone.

Najtańsze Merivy osiągają ceny 10-15 tys. zł i bez problemu w tym przedziale coś znajdziecie. Ładne auta po liftingu kosztują około 17-18 tys. zł i takie polecamy. Rozsądna kwota, jaką można przeznaczyć na zakup tego auta to naszym zdaniem około 20 tys. zł.

Czy warto?

Naszym zdaniem zdecydowanie warto, ponieważ samochód funkcjonalnością bije na głowę Corsę C. Jest nieco gorzej wykonany i dość usterkowy, ale bez przesady. Samochód polecamy niewielkim rodzinom o niedużych wymaganiach względem przestrzeni, najlepiej rodzinom 2+2, które najbardziej docenią ten model. Nasz typ to Meriva 1.4 16V Twinport z rocznika 2006-2007 za około 17 tys. zł.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)