Trump grozi podwyżką ceł na auta z UE. Analitycy liczą potencjalne straty
Na początku maja Donald Trump zagroził podniesieniem ceł na auta z Europy. Jeśli zapowiedzi wejdą w życie, producenci znajdą się w bardzo trudnej sytuacji.
1 maja Donald Trump napisał w serwisie Truth Social, że zamierza podnieść cła na europejskie auta do 25 proc., bo Unia Europejska nie wypełnia w pełni umowy handlowej. Jak stwierdził, wyższe cła skłonią firmy do szybszego przenoszenia produkcji do Stanów Zjednoczonych.
We wrześniu 2025 r. USA i UE podpisały porozumienie handlowe, które m.in. obniżyło stawki celne na auta z UE z 27,5 proc. do 15 proc., w zamian za zniesienie przez UE taryf na wybrane towary przemysłowe produkowane w USA. Umowa wciąż jednak czeka na ratyfikację.
Prezydent USA nie wskazał konkretnie, na czym polega niedostosowanie się UE do porozumienia, ale Bruksela przekazała, że oczekuje od USA dodatkowych informacji i zastrzega sobie możliwość działań w obronie interesów wspólnoty.
"Wygląda na to, że prezydent Trump jest zły, bo uzgodnione we wrześniu zniesienie ceł na amerykańskie towary przemysłowe nie przeszło jeszcze przez długi proces legislacyjny UE" – napisali analitycy "Bernstein" w nocie z 4 maja.
Specjaliści wyliczyli, jak bardzo 25-procentowa stawka celna wpłynęłaby na finanse producentów. Analitycy "Bernstein" oszacowali spadek zysków operacyjnych (EBIT) m.in. dla BMW (minus 12 proc. w 2026 r. i 15 proc. w 2027 r.), Mercedesa (minus 14 proc. i 18 proc.), Porsche (minus 16 proc. i 21 proc.), Volkswagena (minus 9 proc. i 11 proc.) oraz koncernu Stellantis (minus 21 proc. i 19 proc.).
Matthias Schmidt, niezależny analityk motoryzacyjny z Niemiec, ocenił, że zapowiedź nowych taryf może dodatkowo osłabić pozycję niemieckich marek premium za Oceanem. Szczególnie narażone są Audi i Porsche z powodu braku lokalnej produkcji w USA.
Ferdinand Dudenhöffer z niemieckiego ośrodka badawczego "CAR" określił groźby jako "początek wojny gospodarczej przeciwko Niemcom" i wskazał, że zapowiedzi Trumpa wykraczają poza standardową politykę handlową. CAR oszacował, że jeśli wejdą one w życie, niemiecki biznes poniesie dodatkowe koszty w wysokości nawet 2,5 mld euro.