Wypił cztery piwa bezalkoholowe. Tyle pokazał alkomat
Rosnąca popularność piwa bezalkoholowego sprawia, że zwłaszcza w okresie majówkowym wraca pytanie o jego wpływ na trzeźwość. Dla wielu kierowców wydaje się ono całkowicie neutralnym wyborem, ale czy alkomat po takim napoju wskaże jakąkolwiek wartość? Żeby to zweryfikować, przeprowadziłem prosty test po wypiciu czterech butelek wspomnianego napoju.
Piwo bezalkoholowe co do zasady pozostaje napojem bez alkoholu. Na części etykiet można jednak znaleźć zapis "poniżej 0,5 proc. obj.", co oznacza śladową zawartość, która w praktyce nie prowadzi do stanu upojenia. Mimo to zdecydowałem się na test, by przekonać się, jak wygląda to przy większej ilości napoju.
W ciągu trzech godzin wypiłem cztery butelki piwa bezalkoholowego o pojemności 0,5 litra każda. W tym czasie nic nie jadłem. Badanie wykonałem skalibrowanym alkomatem Promiler AMP-1 ok. pięciu minut po ostatnim łyku. Wynik wyniósł 0,00 promila.
Najwyższy odczyt pojawił się wtedy, gdy dmuchnąłem do urządzenia od razu po dopiciu ostatniego piwa. W tym momencie alkomat pokazał 0,10 promila. Po kolejnych czterech minutach wynik wrócił już do poziomu 0,00 promila.
W praktyce oznacza to, że picie piwa bezalkoholowego nawet podczas jazdy samochodem może skończyć się dłuższą kontrolą. Jeśli kierowca wydmucha 0,10 promila, policjant ma obowiązek ponowić badanie po 15 minutach, bo może podejrzewać, że stężenie alkoholu jeszcze wzrośnie. Ostatecznie po następnym pomiarze kierowca pojedzie dalej, ale sama kontrola zajmie więcej czasu.