Nowe modele Toyoty przyciągają wzrok. Hasło "Koniec z nudnymi samochodami" ma tu swoje odbicie © Tomasz Budzik

Toyota Yaris czwartej generacji. Najważniejsza jest hybryda

Tomasz Budzik

Miejski samochód z Japonii w nowej odsłonie zmalał zamiast urosnąć, a najważniejszym silnikiem ma być jednostka o pojemności 1,5 l. Yaris czwartej generacji może być w Polsce sukcesem.

Podczas prezentacji w Amsterdamie Toyota odsłoniła czwarte wcielenie Yarisa. Miejski model wraz z nową generacją nie urósł, jak jest to przyjęte w motoryzacyjnym świecie, a zmalał. Nowy Yaris mierzy 2950 mm i jest o 5 mm krótszy od obecnej generacji, dzięki czemu ma ułatwiać manewry na zatłoczonych parkingach. Jednocześnie auto zyskało aż 50 mm rozstawu osi, co ma zwiększyć komfort podróżowania. Szerokość samochodu również zwiększyła się o 50 mm, a wysokość zmniejszyła o 15 mm.

Pod względem wyglądu samochód zdradza swoje pokrewieństwo stylistyczne z obecną generacją Corolli. Widać to w szczególności z tyłu pojazdu. Nowego Yarisa nie sposób jednak nazwać pomniejszoną kopią Corolli. Przód samochodu jest zupełnie odmienny. Dominuje w nim duża osłona chłodnicy. Gdy na auto patrzę z boku, w unoszącej się linii tylnych drzwi odnajduję pokrewieństwo z modelem C-HR.

Tak naprawdę jednak wszystko, co najważniejsze, mieści się pod karoserią. Samochód - jako pierwszy w koncernie - został oparty na nowej płycie podłogowej TNGA GA-B. Charakteryzuje się ona podwyższoną sztywnością uzyskaną dzięki odpowiedniej konstrukcji oraz zastosowaniu stali o zwiększonej twardości. Podczas prezentacji te wzmocnione elementy platformy zaznaczono na niebiesko. Łatwo było zauważyć, że tworzą one wzmocnienia w najważniejszych częściach pojazdu. Zastosowano nawet element, który ma funkcję podobną do rozpórki.

Z tyłu zastosowano wizualny efekt połączonych świateł
Z tyłu zastosowano wizualny efekt połączonych świateł © Tomasz Budzik

Nowa platforma pozwala na wykorzystanie konstrukcji wielowahaczowej lub belki skrętnej w tylnym zawieszeniu. W przypadku Yarisa mamy do czynienia z tą drugą opcją. Jak jednak twierdzą japońscy inżynierowie, jej sztywność wzrosła o 140 proc. względem dziś stosowanego rozwiązania. Platforma jest również w dużym stopniu skalowalna, dzięki czemu będą mogły z niej skorzystać modele wyraźnie różniące się od Yarisa. Jakie dokładnie? Na to pytanie japońscy przedstawiciele marki nie chcieli odpowiedzieć, ale przyznali, że TNGA GA-B może być wykorzystana w SUV-ie.

Najważniejszą jednostką napędową nowej Toyoty Yaris będzie hybryda. To zupełnie nowe serce, choć podobnie jak do tej pory korzysta z benzynowego silnika o pojemności 1,5 l. Na nowo zaprojektowany motor pracuje w cyklu Atkinsona i charakteryzuje się efektywnością cieplną wynoszącą 40 proc. By dodatkowo poprawić parametry, zdecydowano się na wymianę baterii niklowo-wodorkowej na litowo-jonową. Jest ona o 27 proc. lżejsza, a dodatkowo potrafi szybciej oddawać zmagazynowaną energię, co ma przełożyć się na wyższy komfort jazdy.

W efekcie wprowadzonych zmian samochód wyposażony w produkowany w Polsce hybrydowy zespół ma być o ok. 15 proc. mocniejszy niż obecnie i jednocześnie o 20 proc. bardziej wydajny. W praktyce oznaczałoby to rzeczywiste spalanie na poziomie 4,2 l/100 km i katalogową emisję CO2 w granicach 67-70 g/km. Byłaby to wartość zbliżona do hybryd typu plug-in.

Zdaniem Japończyków Toyota Yaris z nową jednostką hybrydową w 80 proc. czasu może poruszać się w mieście bez użycia silnika spalinowego. Inżynierowie Toyoty szacują, że ponad 60 proc. egzemplarzy nowego Yarisa będzie wyjeżdżało z salonów właśnie z jednostką hybrydową. Ci, którzy się na nią nie zdecydują, będą mogli wybrać pomiędzy silnikiem o pojemności 1,0 a jednostką 1,5 - już bez wspomagania silnikiem elektrycznym. Wszystkie jednostki są trzycylindrowe.

Zajęcie wygodnej pozycji za kierownicą jest bardzo proste
Zajęcie wygodnej pozycji za kierownicą jest bardzo proste © Tomasz Budzik

Wystarczy otworzyć drzwi nowego Yarisa, by zauważyć pokrewieństwo z Corollą. Chodzi o "mięsiste" fotele, które dobrze opinają ciało, ale nie odmawiają mu wygody. Nowa platforma pozwoliła na umieszczenie przednich foteli niżej i nieco bliżej środka samochodu. W efekcie kierowca i pasażer z łatwością znajdzie dla siebie wygodna pozycję. A co z jadącymi z tyłu? Jeśli z auta korzystają osoby o przeciętnym wzroście, nie będzie problemu. W przeciwnym wypadku na kanapie będzie ciasno, a kolana ugrzęzną w tylnej części foteli.

Ciekawie zaprojektowano zegary. Toyota zdecydowała się na elektroniczną wersję wskaźników, ale nie jest to jeden ekran. Pomiędzy kolorowym centralnym wyświetlaczem znalazły się dwie tuby zawierające okrągłe ekrany. Prezentują one najważniejsze informacje o jeździe z prędkością i wartością obrotów na czele. Opcjonalnie auto można wzbogacić o 10-calowy wyświetlacz przezierny. Na szczycie ciekawie zaprojektowanej konsoli środkowej znalazł się ekran znanego systemu informacji i rozrywki Toyoty.

Inżynierowie japońskiej marki zapewniają, że dzięki wzmocnieniu konstrukcji, obniżeniu środka ciężkości i nowym jednostkom napędowym nowy Yaris będzie się lepiej prowadził. Tego nie dowiemy się szybko, bo samochód trafi do salonów we wrześniu 2020 r. Na razie nieznane są też ceny nowej Toyoty.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/19] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Kia EV4 na trasie 1000 km przez mróz, góry i białą plamę na mapie ładowarek
Test: Kia EV4 na trasie 1000 km przez mróz, góry i białą plamę na mapie ładowarek
29 stycznia wielka zmiana przepisów. Srogie kary dla kierowców
29 stycznia wielka zmiana przepisów. Srogie kary dla kierowców
Ile zimą przejedzie elektryk? Niemcy sprawdzili to i pokazali prawdę
Ile zimą przejedzie elektryk? Niemcy sprawdzili to i pokazali prawdę
GDDKiA zapowiada weekendowe utrudnienia na Zakopiance
GDDKiA zapowiada weekendowe utrudnienia na Zakopiance
Volkswagen będzie pobierał dane ze swoich aut. Wszystko dla dobra nabywców
Volkswagen będzie pobierał dane ze swoich aut. Wszystko dla dobra nabywców
Volvo EX60 wycenione. Ile kosztuje elektryczny SUV z dużym zasięgiem?
Volvo EX60 wycenione. Ile kosztuje elektryczny SUV z dużym zasięgiem?
Wiózł autobusem niepełnosprawne dzieci. Teraz grozi mu więzienie
Wiózł autobusem niepełnosprawne dzieci. Teraz grozi mu więzienie
Kia K4 Kombi wjeżdża do polskich salonów. Ile kosztuje?
Kia K4 Kombi wjeżdża do polskich salonów. Ile kosztuje?
BMW podsumowało wyniki w 2025 w Polsce: rekord i miejsce na szczycie podium
BMW podsumowało wyniki w 2025 w Polsce: rekord i miejsce na szczycie podium
Jest potencjał na spadki, ale różnice wciąż duże. Tyle zapłacimy za paliwo
Jest potencjał na spadki, ale różnice wciąż duże. Tyle zapłacimy za paliwo
Dacia skończy z LPG. Szef sprzedaży podał datę
Dacia skończy z LPG. Szef sprzedaży podał datę
Forza Horizon 6 zabierze nas do Japonii. Jest oficjalny zwiastun i data premiery
Forza Horizon 6 zabierze nas do Japonii. Jest oficjalny zwiastun i data premiery