28 czerwca, na trasie S17 w pobliżu miejscowości Żerdź doszło do wypadku z udziałem trzech pojazdów. Służby, które przybyły na miejsce, zauważyły poważne uszkodzenie nawierzchni w postaci garbu zagrażającego bezpieczeństwu użytkowników drogi. Podjęto więc decyzję o zamknięciu jezdni w kierunku Warszawy i natychmiastowej naprawie.
2 lipca GDDKiA poinformowała o zakończeniu prac: "Od poniedziałku prowadzone były prace między węzłami Żyrzyn i Skrudki, które trwały zarówno w dzień, jak i w nocy. Celem było jak najszybsze przywrócenie ciągłości ruchu. Wykonawca rozebrał fragment uszkodzonej nawierzchni, wykonał nową podbudowę i ułożył nową nawierzchnię bitumiczną" - czytamy w komunikacie.
To jednak nie koniec kłopotów na tej trasie. Przy okazji sprawdzono bowiem inne miejsca styku nawierzchni z obiektami inżynierskimi. Podczas kontroli stwierdzono niewielki uskok w okolicach Woli Osińskiej - tym razem na jezdni w kierunku Lublina.
Drogowcy od razu przeszli do działania: "Na początek wprowadziliśmy kaskadowe ograniczenie prędkości do 90 i 60 km/h. Następnie na odcinku ok. 3 km przełożymy ruch na jezdnię w kierunku Warszawy, a wykonawca przystąpi do naprawy. Działania mają charakter prewencyjny i służą uniknięciu dłuższych utrudnień na trasie" - informuje GDDKiA.