Pierwszy garb na S17 naprawiony. Teraz pojawił się kolejny

Drogowcy właśnie ugasili pierwszy "pożar" na trasie S17. Niestety podczas kontroli okazało się, że problemów jest więcej.

Trasa S17Trasa S17
Źródło zdjęć: © gddkia | Krzysztof Nalewajko
Aleksander Ruciński

28 czerwca, na trasie S17 w pobliżu miejscowości Żerdź doszło do wypadku z udziałem trzech pojazdów. Służby, które przybyły na miejsce, zauważyły poważne uszkodzenie nawierzchni w postaci garbu zagrażającego bezpieczeństwu użytkowników drogi. Podjęto więc decyzję o zamknięciu jezdni w kierunku Warszawy i natychmiastowej naprawie.

2 lipca GDDKiA poinformowała o zakończeniu prac: "Od poniedziałku prowadzone były prace między węzłami Żyrzyn i Skrudki, które trwały zarówno w dzień, jak i w nocy. Celem było jak najszybsze przywrócenie ciągłości ruchu. Wykonawca rozebrał fragment uszkodzonej nawierzchni, wykonał nową podbudowę i ułożył nową nawierzchnię bitumiczną" - czytamy w komunikacie.

To jednak nie koniec kłopotów na tej trasie. Przy okazji sprawdzono bowiem inne miejsca styku nawierzchni z obiektami inżynierskimi. Podczas kontroli stwierdzono niewielki uskok w okolicach Woli Osińskiej - tym razem na jezdni w kierunku Lublina.

Drogowcy od razu przeszli do działania: "Na początek wprowadziliśmy kaskadowe ograniczenie prędkości do 90 i 60 km/h. Następnie na odcinku ok. 3 km przełożymy ruch na jezdnię w kierunku Warszawy, a wykonawca przystąpi do naprawy. Działania mają charakter prewencyjny i służą uniknięciu dłuższych utrudnień na trasie" - informuje GDDKiA.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY