Autor tekstu i testowane Chery Tiggo 8 © WP Autokult

Test: Chery Tiggo 8 niczym się nie wyróżnia. Właśnie dlatego powinni się go bać europejscy rywale

Mateusz Żuchowski

Nie ma drzwi otwieranych do góry, świecidełek w kabinie, tysiąca koni i rekordowego zasięgu. Nie jest nawet elektryczny, a na dodatek z wyglądu podobny do nikogo. Chery Tiggo 8 nie wyróżnia się pod absolutnie żadnym względem, ale pod każdym jest poprawne, a przy tym wyraźnie tańsze od liderów segmentu. Na polskim rynku to wystarczy, by osiągnąć sukces.

Oferta chińskich samochodów nad Wisłą doszła już do momentu, w którym można wybierać modele wyłącznie przez pryzmat zawartych w nich futurystycznych technologii, czy wręcz pożądania rozpalanego efektownym wyglądem i potężną mocą.

Chery Tiggo 8 nie należy do żadnej z tych grup. To po prostu solidnie wykonany, duży, siedmioosobowy SUV z napędem bez żadnych udziwnień, który przy wyposażeniu wyczerpującym wszystkie potrzeby polskich konsumentów nadal kosztuje sensacyjne 141 900 zł (cena po ostatniej obniżce, punkt wyjścia to 149 900 zł).

I właściwie na tym recenzja jeszcze do niedawna największego modelu Chery na polskim rynku (nie dalej jak kilka tygodni temu zadebiutował dłuższy i lepiej wyposażony Tiggo 9) mogłaby się skończyć, bo to jedno z tych aut, które Polacy będą wybierali na podstawie ceny. Jest ona jednocześnie elementem, przez który pojazdowi powinno się wybaczyć ewentualne niedociągnięcia. Głębsze poznanie tej konstrukcji przynosi jednak ciekawe obserwacje dotyczące obecnej sytuacji na polskim rynku nowych aut.

Baic Beijing 5 - jest jak hotel, ale nie ten w Europie

Pod karoserią Tiggo 8 kryją się auta, które już znamy z naszych ulic

Jesteśmy już na etapie, w którym nie tylko zaczęliśmy rozróżniać chińskie marki, ale i rozumieć panujące wśród nich hierarchię i zależności. Po zajęciu miejsca za kierownicą dostrzegam związek Tiggo 8 z produktami Omody i Jaecoo. Nie dalej jak miesiąc temu dwie marki świętowały pierwszą rocznicę obecności w Polsce – dopiero, biorąc pod uwagę, ile już zdążyły w tym czasie osiągnąć (ponad 10 tys. zarejestrowanych aut i blisko 3 proc. udziału w rynku).

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Za tym błyskotliwym sukcesem stoi właśnie samo Chery, dla których wspomniane dwie sztucznie wykreowane nazwy to kolejne kroki na drodze w ich wielkim planie, którym jest globalna ekspansja. O ile zatrudniający blisko 50 tys. osób na całym świecie koncern jest w tej chwili czwartym największym producentem samochodów w Chinach, to zarazem zdecydowanym numerem 1 wśród eksporterów.

Choć pierwszy samochód Chery wysłało poza swój kraj ledwo w 2001 r., cztery lata po założeniu, sterowany z prowincji Anhui gigant nie tak dawno temu świętował już pięciomilionowy egzemplarz eksportowy. Nieprzypadkowo trafił on akurat do Polski, co najdobitniej pokazuje aspiracje Chery wobec naszego rynku.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Niepozorne początki rewolucji

O ile analogiczne produkty Omody/Jaecoo (czyli Jaecoo 8) mają za zadanie pozyskiwać klientów bogatszym wyposażeniem czy odważniejszym wyglądem (gdzieś tam w materiałach marketingowych muszą padać hasła typu "premium" i "lifestyle"), Chery płynie dokładnie pośrodku głównego nurtu.

Nad designem Tiggo 8 nie będę się przesadnie rozwodzić, bo i nie ma nad czym. W środku i na zewnątrz to SUV zaprojektowany poprawnie, w sposób wykazujący doświadczenie i kompetencje jego twórców, ale jednak jednoznacznie nadal mało skutecznie maskujący chińskie pochodzenie.

Wielki, chromowany grill i mieniące się wieloma diodami światła z tyłu usilnie starają się nadać produktowi Chwery prestiżu na tle reszty masy w tym popularnym segmencie, ale robią to w sposób trafiający w czułe punkty bardziej azjatyckich niż europejskich gustów.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Chińska motoryzacja nadal jest na etapie, w którym na tę karoserię moglibyśmy przykleić jakikolwiek inny znaczek z Państwa Środka i wywołałoby to u nas takie samo wzruszenie ramionami. Tym bardziej w środku, w którym deska rozdzielcza z mniejszym prostokątnym ekranem zamontowanym na kolumnie kierowniczej i większym centralnie oraz kolorowe podświetlenia i gdzieniegdzie pojawiające się między tym wszystkim zdobienia mogłyby posłużyć za wytwór BYD, SWM czy BAIC.

Nie każdy jednak musi czuć wewnętrzną potrzebę jeżdżenia samochodem, którego wnętrze wyznacza nowe trendy wzornictwa czy opowiada historię o wyjątkowym DNA marki. Dla takich osób będzie to w auto z naprawdę rzetelnie wykonaną kabiną z materiałów zdecydowanie przyjemniejszych w dotyku niż można spodziewać się po jego cenie i pochodzeniu.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Kolejna z przyziemnych zalet tego wnętrza to jego wielkość: przestronność w przednim rzędzie jest bez zarzutu – to akurat mały wyczyn, ale wrażenie robi miejsce na nogi w drugim rzędzie. Jest go zauważalnie więcej niż np. w nowym Peugeocie 5008, czy też Volkswagenie Tayronie. Ale coś kosztem czegoś: Tiggo 8 gorzej wypada na ich tle w zakresie przestrzeni w trzecim rzędzie siedzeń i wielkości bagażnika, gdy rozłożone są dodatkowe fotele - wtedy mieści on 193 l, Volkswagen 345 l, a Peugeot 348 l.

Maksymalna pojemność po złożeniu tylu oparć, ile się da, również jest mniejsza - 1930 l kontra kolejno 2090 l i 2232 l. Czyli to za mało doceniany u nas francuski SUV nadal pozostaje górą – również w kategorii miejsca na foteliki. Od roku jest sprzedawana już kolejna generacja 5008, która zmieści w środkowym rzędzie trzy spore siedziska dla dzieci. Tiggo 8 tego nie zrobi – ma tylko dwa mocowania Isofix.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Największym atutem Chery pozostaje więc wyposażenie. W Tiggo 8 znajdziemy kilka inspirowanych chyba przede wszystkim Teslą "klasyków" chińskiej motoryzacji, czyli rozbudowany wachlarz systemów autonomizujących prowadzenie, ciągnący się przez cały dach szyberdach i cenioną przeze mnie, poręczną półkę na dwa telefony z mocną ładowarką indukcyjną (i przydatnym przy niej nawiewem chłodnego powietrza na akumulator).

Chery idzie jednak dalej i dorzuca do tego opcje, których po takim samochodzie na pewno byśmy się nie spodziewali. W tej grupie ląduje system audio z dwunastoma głośnikami Sony, poduszka powietrzna pomiędzy przednimi fotelami, wielostrefowa klimatyzacja dla wszystkich rzędów foteli oraz asystent głosowy, który rozumie język polski i reaguje nawet na złożone komendy, dotyczące otwierania i zamykania klapy bagażnika albo szyberdachu. To bajer, którym w Europie chwalili się do tej pory co najwyżej Mercedes albo BMW…

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Nie wszystko złoto, co chińskie

Fotel kierowcy pozwala łatwo znaleźć pozycję za sterami, a wyświetlacze robią dobre pierwsze wrażenie wysoką jakością obrazu i szybkim działaniem. Im dalej w las, tym pierwsze zauroczenie mocniej ustępuje małym niedoróbkom – problemom z bezprzewodowym Apple CarPlayem (choć integracja z iPhonem przez kabel działa bez zarzutu), miejscami pokracznemu tłumaczeniu na polski, czy konieczności przebijania się przez kolejne poziomy mało intuicyjnego menu, by zmienić nawet w miarę podstawowe funkcje.

Przez cały czas użyczenia samochodu towarzyszyła mi również irytująca bolączka: czujnik ciśnienia jednej z opon regularnie podnosił alarm, że jest ono niepoprawne, mimo że sam obok wskazywał poprawną wartość. Kolejna drobnostka, która przykuła moją uwagę, to funkcja masażu – jest ona tutaj dostępna, ale, co naprawdę kuriozalne… tylko po stronie pasażera.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Fakt, że Chery przeszło w rekordowo krótkim czasie bardzo długą drogę, ale przez cały czas jeszcze nie dotarło do mety, najlepiej widać w sposobie, w jaki Tiggo 8 się prowadzi. Sam koncern, który wydał na świat ten model, to jeden z technologicznych liderów chińskiego przemysłu samochodowego i nie można mu odebrać osiągnięć na tym polu.

W przeciwieństwie do wielu producentów z tego kraju, nie korzysta z gotowych rozwiązań europejskich poddostawców, co świadczy o jego wielkości: w latach 90. opracował jako pierwszy w Chinach własny silnik spalinowy do samochodu osobowego, a teraz dysponuje również własną elektroniką i dwusprzęgłowymi, automatycznymi skrzyniami biegów (choć akurat w tym modelu znajdziemy przekładnię Getrag).

Wszystkie z wymienionych to nowoczesne i wyrafinowane technicznie rozwiązania, ale trzeba przy tym zauważyć, że nie ma w nich za grosz często poszukiwanego przez europejskich kierowców charakteru. Tiggo 8, od nowych SUV-ów Volkswagena czy Peugeota, zawieszone jest bardziej miękko, przez co notuje zauważalnie większe przechyły na rondach czy nawet łagodniejszych łukach. jest Przednie koła wykazują również większe opóźnienie w reakcjach na ruchy kierownicą, co jest tylko jednym z czynników składających się na mniej bezpośrednią pracę układu kierowniczego.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

W tym miejscu uczciwie muszę jednak przyznać, że taki model prowadzenia dla osób wybierających samochód tego typu wcale nie musi stanowić problemu. Moje uwagi zgłaszam z perspektywy osoby interesującej się motoryzacją i oczekującej od auta czegoś więcej, niż tylko przewiezienia mnie z punktu A do B.

Jeśli jednak sam należysz do grupy postrzegającej rodzinny wóz jako narzędzie do transportu, to bardziej niż na brak pożądanych, przez takich jak ja, zalet zwrócisz uwagę na komfort, jaki zapewnia Tiggo 8 przy spokojnej jeździe. Z takiego punktu widzenia układ kierowniczy chodzi lekko, zawieszenie izoluje nierówności, a podwójne szyby ograniczają szum powietrza z imponującą skutecznością nawet przy autostradowych prędkościach.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Trudniej wybronić silnik. Tiggo 8 dostępny jest z dwoma wariantami napędowymi: hybrydą plug-in o mocy 279 KM, oraz tradycyjną jednostkę benzynową o mocy 149 KM. Hybryda jest nieprzyzwoicie tania jak na stopień jej zaawansowania (156 900 zł), ale wersja z konwencjonalnym motorem kosztuje nadal 15 tys. zł mniej, więc wiadomo, który wariant będzie się cieszył większą popularnością w Polsce.

I to nawet, jeśli połączenie siedmioosobowego SUV-a o wadze 1,7 tony, zdolnego zabrać na pokład ponad 500 kg, z silniczkiem o pojemności 1,6 l już na papierze nie wygląda na rewelacyjny pomysł. W praktyce jego parametry (10,8 s do 100 km/h) wystarczą do codziennej eksploatacji nie tylko w miastach, ale i drogach szybkiego ruchu, ale korzystanie z pełni potencjału tego układu napędowego ewidentnie go męczy.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

Zużycie paliwa, jak na SUV-a o tych gabarytach, nie powinno nikogo dziwić, ale też nie jest to cud: zawierało się w przedziale od 8 do ponad 10 l/100 km. Z drugiej strony, znam mniejsze chińskie auta, które z silnikiem benzynowym podobnej wielkości potrafią zużywać na autostradach 12 l/100 km.

Dla tych kilkuset polskich klientów Chery, którzy zdążyli już złożyć zamówienia na Tiggo 8, zapewne nie ma to aż takiego znaczenia, bo przekonała ich sama cena - im wystarczyłyby dwa pierwsze akapity tej recenzji.

Chery Tiggo 8 (2025)
Chery Tiggo 8 (2025) © WP Autokult

W tekście kilkukrotnie przywoływałem Volkswagena Tayrona oraz Peugeota 5008, więc na koniec zestawmy jeszcze ich ceny: o ile Tiggo 8 obecnie dostępne jest od 141 900 zł, Peugeot 5008 w analogicznej konfiguracji kosztuje 166 500 zł, a Volskwagena Tayrona nie dostaniemy taniej niż za 183 690 zł. A to nadal w konkurentach z Niemiec i Francji będziemy musieli jeszcze dopłacić, by dociągnąć wyposażenie do poziomu z Chery. Może więc wystarczyły te pierwsze dwa akapity.

Nasza ocena Chery Tiggo 8 1.6 T-GDI Prestige:
7 / 10
Plusy
  • Cena, która czyni cuda
  • Przyjemny komfort jazdy: dobra izolacja szumów i wibracji
  • W standardzie wszystkie elementy wyposażenia, których potrzebujesz, oraz kilka takich, których nie wiedziałeś że potrzebujesz
Minusy
  • Brak choćby jednego elementu, który by zapadł w pamięć
  • Nie szukaj tu emocji z prowadzenia
  • Mniejszy bagażnik niż w innych siedmioosobowych SUV-ach tej klasy
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
  • Chery Tiggo 8 (2025)
[1/29] Chery Tiggo 8 (2025) Źródło zdjęć: WP Autokult |
Wybrane dla Ciebie
Polonez ze znikomym przebiegiem na sprzedaż. Cena? Lepiej usiądź
Polonez ze znikomym przebiegiem na sprzedaż. Cena? Lepiej usiądź
Niemcy nie rezygnują z dużych diesli. Uwielbiany silnik wraca do oferty
Niemcy nie rezygnują z dużych diesli. Uwielbiany silnik wraca do oferty
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności