Rozbudowują fabrykę. Gigant nie nadąża z produkcją

Stellantis ogłosił śmiałe plany rozbudowy marokańskiej fabryki w Kenitrze. Koncern zainwestuje aż 1,2 mld euro, by docelowo produkować więcej pojazdów.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Aleksander Ruciński

Maroko staje się coraz ważniejszym graczem w branży motoryzacyjnej. Jednym z kluczowych zakładów na tamtejszej ziemi jest fabryka Stellantis w Kenitrze. Powstają tam tanie, miejskie elektryki w postaci Citroëna Ami, Opla Rocks-e i Fiata Topolino.

Koncern ogłosił właśnie, że w najbliższym czasie zamierza zwiększyć produkcję z 20 000 do 70 000 egzemplarzy rocznie. Kluczem do osiągnięcia celu ma być rozbudowa zakładu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Opel Mokka - jeszcze nie jestem taki stary

Fabryka w Kenitrze została otwarta w 2019 roku, a w 2020 osiągnęła zdolność produkcyjną na poziomie 200 000 egzemplarzy rocznie. Początkowo wytwarzała głównie Peugeoty 208. W kolejnych latach dołączyły elektryczne trojaczki, a w przyszłości wytwarzane będą również napędy hybrydowe.

Oprócz zakładu Stellantis w Maroku działają również dwie fabryki Renault oraz kilku dostawców części. Północnoafrykańskim państwem zainteresowany był również chiński BYD, który rozważał budowę fabryk i centrum dystrybucyjnego. Ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze jednak nie zapadły.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ