Rynek aut używanych pełen jest "świeżych" roczników, jednak nowoczesność nie zawsze idzie w parze z trwałością. Mimo ponad stu lat rozwoju motoryzacji zdarzają się konstrukcje, które zawodzą z powtarzalnych powodów. W tle są m.in. wyśrubowane wymagania ekologiczne, presja na wysoką moc przy możliwie niskich kosztach oraz oszczędności w produkcji. Efektem nie są pojedyncze potknięcia, lecz całe rodziny jednostek, które okazują się wadliwe.
Poniżej przedstawiamy silniki spotykane w autach z roczników około 2020 i nowszych, które często przynoszą rozczarowanie właścicielom.
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Stellantis 1.2 PureTech
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą problemów z układem olejowym: nadmiernego zużycia oleju, mieszania go z paliwem oraz zanieczyszczeń. Taki zestaw kłopotów często prowadzi do awarii, które potrafią skończyć się zniszczeniem jednostki. Szczególnie dotkliwym problemem jest pasek rozrządu pracujący w kąpieli olejowej, który rozpuszcza się pod wpływem benzyny przedostającej się do oleju. Co ważne, problem dotyczy silników z różnych lat produkcji i montowanych w wielu modelach.
Zakup auta z tym silnikiem jest odradzany niezależnie od przebiegu czy historii serwisowej, bo usterki mogą pojawiać się losowo – nawet sprawny egzemplarz nie daje pewności spokojnej eksploatacji.
Warto jednak dodać, że Stellantis dla regularnie serwisowanych aut oferuje ochronę silnika 1.2 PureTech do 10 lat i 180 tys. km, niezależnie od standardowej gwarancji pojazdu. Przy ewentualnym zakupie kluczowa jest weryfikacja, czy konkretny egzemplarz podlega tej ochronie – i uzyskanie potwierdzenia na piśmie lub e-mailem z autoryzowanej stacji obsługi.
Występowanie: szeroka gama aut koncernu Stellantis (w tym Opel) – od segmentu B, przez kompakty i auta klasy średniej, po SUV-y takie jak DS7 Crossback i Peugeot 5008.
Ford 1.0 EcoBoost
Kolejną często spotykaną jednostką jest Ford 1.0 EcoBoost. To silnik przyjemny w jeździe, oszczędny i dynamiczny, ale jednocześnie potrafiący wygenerować bardzo poważne problemy. Opinie użytkowników są rozbieżne: część kierowców jeździ bez kłopotów, inni mają je już za sobą.
To trzycylindrowa konstrukcja, która przez pewien czas i przy określonym przebiegu może nie zdradzać oznak awarii. Z czasem mogą jednak narastać trudności związane z procesem spalania (pierwszym sygnałem bywa nierówna praca i szarpanie podczas jazdy), smarowaniem, a także szczelnością układu paliwowego.
Gdy do oleju dostaje się dużo benzyny, silniki potrafią ulegać destrukcji. Ma to dotyczyć szczególnie nowszych odmian z łańcuchem rozrządu, który nie daje marginesu bezpieczeństwa przy narastających wibracjach. Użytkownicy borykają się z pękającymi blokami oraz zużyciem gładzi cylindrowych i pierścieni.
Starsze wersje z paskiem rozrządu w oleju również nie są wolne od wad – pasek często się strzępi i zanieczyszcza olej, pogarszając smarowanie.
Występowanie: praktycznie cała gama Forda – od Fiesty, przez Focusa, aż po Transita PHEV, sporadycznie także Mondeo. Najczęściej pojawia się w Fieście i Focusie.
Ford 2.0 EcoBlue
Dwulitrowy diesel Ford 2.0 EcoBlue ma nienajgorsze opinie, ale z czasem wielu właścicieli doświadcza rozczarowania. To nowoczesna konstrukcja z paskiem pracującym w kąpieli olejowej, a lista potencjalnych problemów sprawia że korzyści z jazdy dieslem przestają się opłacać.
Źródłem kłopotów bywają nieprawidłowości w spalaniu paliwa, które skutkują awariami wtryskiwaczy, zanieczyszczeniem silnika i przedostawaniem się dużych ilości paliwa do oleju. W konsekwencji ma dochodzić do rozpuszczania paska rozrządu, a jego fragmenty zanieczyszczają kanały olejowe i ograniczają smarowanie. Ostatecznym scenariuszem bywa zatarcie jednostki.
Aby ograniczyć ryzyko, należy sprawdzić silnik przed zakupem i później serwisować go właściwie, czyli wymieniać olej częściej niż zaleca producent. Niestety większość aut z tym silnikiem ma za sobą historię we flotach i nierzadko wydłużone interwały olejowe.
Na tym nie koniec, bo część aut z tym silnikiem ma też kłopoty z układem oczyszczania spalin. W Niemczech z powodu takich problemów jak zapychanie filtra DPF czy awarie systemu AdBlue zdarzały się przypadki niezaliczania badań technicznych.
Sporym plusem jest za to popularność tej jednostki, co oznacza łatwiejszy dostęp do części, większą znajomość tematu w warsztatach oraz dostępność samych silników na rynku wtórnym.
Występowanie: Fordy od segmentu C po auta użytkowe oraz Ranger.
Alfa Romeo i Jeep 2.2 Diesel
Jednostka 2.2 Diesel określana umownie jako MultiJet była stosowana w Jeepach i w Alfach Romeo – Stelvio i Giulia. Silnik jest problematyczny ze względu na usterki układu wtryskowego oraz elementów odpowiedzialnych za ograniczanie emisji, w tym recyrkulację spalin.
Zapchany filtr DPF oraz odkładający się nagar potrafią prowadzić do bardzo poważnych awarii, kończących się nawet zniszczeniem jednostki. Dodatkowo silnik wykazuje skłonność do przegrzewania oraz przycierania spowodowaną niewystarczająco wydajnym układem smarowania.
Występowanie: Alfa Romeo Stelvio i Giulia, Jeep Wrangler i Cherokee.
1.0 i 1.3 FireFly Turbo
Silniki 1.0 i 1.3 FireFly Turbo to nowoczesne jednostki Fiata, montowane wyłącznie w autach marek FCA (Fiat i Jeep) od ok. 2018 r. Do przebiegów rzędu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów zwykle nie dzieje się nic niepokojącego, ale później mogą pojawić się: nierówna praca, zanieczyszczenia wewnątrz silnika, rozciąganie łańcucha rozrządu oraz obecność paliwa w oleju.
Najbardziej dotkliwe są jednak usterki systemu MultiAir, które wiążą się z bardzo wysokimi kosztami. Istnieje także ryzyko zatarcia z uwagi na małą pojemność układu smarowania.
Kolejny problem to trudne naprawy - konstrukcja jest skomplikowana, dostęp do części bywa utrudniony, a warsztaty niezależne mogą mieć ograniczone doświadczenie z tymi jednostkami.
Występowanie: głównie Fiat 500X i Tipo oraz Jeep Renegade i Compass, obecnie także Alfa Tonale.
Hyundai/Kia 1.6 T-GDI
Benzynowy Hyundai/Kia 1.6 T-GDI bywa oceniany pozytywnie i nadal jest montowany w nowych autach, ale część użytkowników niestety miała okazję poznać jego słabszą stronę.
Kluczowy problem dotyczy dużej wrażliwości na jakość oleju. Uniwersalne produkty nie zawsze zdają egzamin, co może skutkować znacznym dolewaniem paliwa do oleju. W konsekwencji pojawiają się też awarie katalizatorów, które w efekcie mogą doprowadzić do zniszczenia silnika.
Powtarzalne bywają też kłopoty z wypalaniem filtra GPF, a także przypadki rozciągania łańcucha rozrządu. Takie objawy świadczą o problemach z prawidłowym przebiegiem procesu spalania. Część użytkowników decyduje się nawet na usunięcie filtrów GPF z obawy przed awariami związanymi z tym elementem.
Występowanie: niemal wszystkie modele Hyundaia i Kii od segmentu C w górę.