Odświeżonego Maybacha GLS poznacie po nowym przodzie z całkowicie przeprojektowaną, błyszczącą atrapą chłodnicy, która teraz jest dodatkowo podświetlana po całym obwodzie. Podobnie zresztą jak napis "Maybach" oraz gwiazda Mercedesa.
Auto zyskało też nowe opcje wykończenia, lakiery nadwozia i wzory felg, które teraz standardowo mają 22, a opcjonalnie aż 23 cale średnicy. Topowe obręcze poza rozmiarem wyróżniają się również nieruchomym logo marki, które zawsze pozostaje w pionie, niezależnie od tego, jak obraca się koło.
Więcej niż na zewnątrz zmieniło się w środku, gdzie znajdziemy zupełnie nowy kokpit z trzema ekranami i rozbudowanymi multimediami MBUX. Jest też nastrojowe oświetlenie, są kapitańskie fotele z masażem czy 710-watowy system audio Burmester 3D, który w połączeniu z dodatkowym pakietem wyciszenia zmienia kabinę w salę koncertową.
Zmiany zaszły także pod maską - czterolitrowe, podwójnie doładowane V8 wspierane systemem miękkiej hybrydy generuje teraz 612 KM mocy (zamiast 558 KM), zapewniając jeszcze lepsze osiągi i płynność jazdy.
W pewnym i bezpiecznym wykorzystaniu takiej mocy pomaga aktywne, pneumatyczne zawieszenie z 20 sensorami, które analizują sytuację 1000 razy na sekundę, dynamicznie dostosowując ustawienia.
Auto pojawi się w salonach w drugiej połowie 2026 r. Ceny na razie pozostają nieznane, ale możecie być pewni, że okolice miliona złotych będą dopiero wstępem do dalszej konfiguracji.