I runda Drift Open w Toruniu [relacja autokult.pl]
Na niedzielę 26-go czerwca zapowiadano deszcz. Wyjeżdżałem do Torunia z parasolem w bagażniku i nieco pesymistycznym obrazem zawodów rozgrywanych na mokrym torze, bez dymu z opon, z niższymi prędkościami przejazdów niż zwykle i dłużącymi się przerwami technicznymi jak to zazwyczaj bywa w takich warunkach. Było na szczęście zupełnie odwrotnie. Słońce, chmury dymu, agresywne przejazdy i drifting na wysokim poziomie. Drift Open pełną gębą.