Ostatnie Saaby trafią pod młotek. Wyjątkowa okazja dla fanów marki
8 pojazdów związanych z końcowym etapem historii legendarnej szwedzkiej marki trafi niebawem na szwedzką aukcję. To głównie testowe egzemplarze modelu 9-3.
Licytacja rozpocznie się 21 maja i potrwa do 30 maja. Wśród wystawionych aut znajduje się aż siedem egzemplarzy modelu Saab 9-3 — zarówno przedprodukcyjnych, jak i eksperymentalnych prototypów.
Cztery samochody to przedprodukcyjne wersje z 2014 r., w tym dwa warianty Aero. Jednym z ciekawszych egzemplarzy jest elektryczny prototyp wyposażony w range extender, czyli silnik spalinowy służący do generowania prądu i w ten sposób zwiększający zasięg auta.
Kolejne trzy pojazdy pochodzą z 2018 r. i pokazują, w jakim kierunku NEVS chciał rozwijać markę Saab. Wśród nich znalazł się elektryczny 9-3 produkowany na rynek chiński, prototyp wyposażony w cztery silniki umieszczone bezpośrednio w kołach oraz autonomiczny samochód testowy wyposażony w specjalny GPS, lidar i kamery.
Historia Saaba od lat była pełna zawirowań. Marka wywodząca się z przemysłu lotniczego zaprezentowała swój pierwszy samochód w 1947 r., a produkcja ruszyła dwa lata później.
W 1989 r. połowę udziałów w Saabie przejęło General Motors, a w 2000 r. koncern stał się jedynym właścicielem firmy. Kryzys finansowy i bankructwo GM doprowadziły jednak do sprzedaży Saaba holenderskiej spółce Spyker. Ta nie utrzymała marki przy życiu i w 2012 r. jej aktywa przejęło NEVS.
Choć nowy właściciel planował przekształcić Saaba w producenta samochodów elektrycznych, projekt nigdy nie nabrał rozpędu. Problemy finansowe ostatecznie doprowadziły NEVS do upadku.
Co ciekawe, 30 maja — ostatniego dnia aukcji — legendarna fabryka Saaba w Trollhättan zostanie otwarta dla zwiedzających.