Odwet za SCT w Krakowie? Radny chce opłat dla przyjezdnych
Działająca od 1 stycznia krakowska strefa czystego transportu budzi sprzeciw części kierowców starszych aut, którzy w stolicy Małopolski nie mieszkają, ale często tam bywają. Na stole są już propozycje zmian w SCT, a także groźba odwetu na Krakowianach.
Właścicieli starszych aut, którzy mieszkają w Krakowie i mieli swoje pojazdy przed wejściem w życie uchwały o strefie czystego transportu, nie muszą stosować się do jej wymogów. Inaczej jest jednak z osobami, które mieszkają poza Krakowem – nawet jeśli w Krakowie pracują czy się uczą. Budzi to sprzeciw mieszkańców okolicznych gmin, a ich władze negocjują zmiany w krakowskiej SCT, a nawet zastanawiają się nad czymś, co można nazwać działaniami odwetowymi.
Jak informuje Gazeta Krakowska, Jeden z radnych Niepołomic proponuje, by stworzyć strefę płatnego parkowania obejmującą Niepołomice i parkingi przy Puszczy Niepołomickiej, w której zasady będą zróżnicowane. Mieszkańcy gminy mogliby parkować za darmo lub w bardzo niskiej cenie, a kierowcy spoza gminy, w domyśle głównie z Krakowa, zastaliby znacznie mniej atrakcyjne stawki. Wpływy z opłat miałyby łagodzić skutki krakowskiego SCT dla mieszkańców gminy Niepołomice.
Propozycja niepołomickiego radnego wydaje się dość radykalna. Są jednak i inne. We wtorek 20 stycznia w Krakowie odbyło się spotkanie władz stolicy Małopolski i ościennych gmin. Wśród propozycji tych drugich można wymienić zmniejszenie powierzchni krakowskiej strefy czystego transportu czy budowę parkingów przy węzłach krakowskiej komunikacji publicznej. To drugie musiałoby jednak trwać kilka lat.
Pieniądze z opłat wjazdowych do krakowskiej strefy czystego transportu i kar za zignorowanie jej regulacji mają być w całości przeznaczone na poprawę jakości powietrza w gminach ościennych względem stolicy Małopolski.