O odświeżonym Passacie pisaliśmy już wcześniej, więc jeśli chcecie dowiedzieć się, jakie zmiany przyniósł facelifting, zapoznajcie się z poniższym artykułem.
Poza typowo spalinowymi opcjami napędu Volkswagen oferuje również hybrydową odmianę GTE, która teraz może pochwalić się pojemniejszą baterią, pozwalającą na dłuższe podróże z wykorzystaniem wyłącznie napędu elektrycznego. Akumulator ma 17 kWh pojemności, co pozwala na pokonanie maksymalnie 70 km zgodnie z cyklem pomiarowym NEDC. To o 20 km więcej niż dotychczas. W cyklu WLTP zasięg wyniesie 56 km.
Poza tym Passat GTE może też pochwalić się całkiem niezłymi osiągami. Sprawdzony napęd, znany też z innych hybryd koncernu Volkswagena składa się z benzynowego silnika 1,4 TSI sprzężonego z motorem elektrycznym i sześciobiegową przekładnią DSG. Systemowa moc takiego zestawu to 218 KM i bardzo przyzwoite 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Hybrydowy napęd pozwala osiągać setkę w 7,4 sekundy i rozpędzać się maksymalnie do 225 km/h. Dla większości kierowców będą to więcej niż wystarczające osiągi.
Ile trzeba za to wszystko zapłacić? Co najmniej 169 990 zł w przypadku wersji sedan lub 175 290 zł, jeśli zdecydujemy się na kombi. Największy konkurent, jakim jest Ford Mondeo Hybrid kosztuje nieco mniej. Sedan startuje bowiem od 143 300 zł, a kombi od 147 300 zł.
Mondeo w przeciwieństwie do Passata wykorzystuje dwulitrową jednostkę, lecz łączna moc zestawu jest niższa - wynosi 187 KM. Alternatywą wydaje się też Toyota Camry wyceniona na 141 900 zł. Problem w tym, że ani Mondeo, ani Camry nie są hybrydami typu plug-in, co oznacza, że jak na razie największym konkurentem Passata, będzie prawdopodobnie jego koncernowa siostra - Skoda Superb iV, która zadebiutuje w salonach na początku 2020 roku.